
W Polsce ponownie zaostrzyła się debata dotycząca cen paliw, a Stany Zjednoczone rozważają utworzenie stałej bazy wojskowej na terytorium Polski. W tym samym czasie Polska otrzymała kolejne miliardy złotych z Krajowego Planu Odbudowy, Europa dyskutuje o wykorzystaniu strategicznych rezerw oleju napędowego, a Wielka Brytania zaostrza sankcje wobec Rosji. We Francji trwają natomiast masowe protesty uczniów. Przedstawiamy najważniejsze wydarzenia ostatnich dni z Polski, Europy i świata.
Prezydent podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych
Prezydent Polski Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę dotyczącą opodatkowania nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Głowa państwa podkreśliła, że od tej chwili to rząd Donalda Tuska będzie ponosił odpowiedzialność za poziom cen na stacjach benzynowych.
W telewizyjnym orędziu prezydent Nawrocki zarzucił rządzącym wykorzystywanie kwestii cen paliw w sporze politycznym. Według prezydenta premier Donald Tusk miał wykorzystywać sytuację osób zmagających się z wysokimi cenami paliw jako narzędzie nacisku, podczas gdy państwo nadal uzyskiwało dochody z podatku VAT i marż paliwowych.
Z tego powodu Karol Nawrocki zdecydował się podpisać przygotowaną przez rząd ustawę o opodatkowaniu nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Akt prawny ma zostać następnie skierowany do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej.
Opodatkowanie zysków koncernów osiągniętych po marcu tego roku ma przynieść budżetowi państwa około 4 mld zł.
Realizacja dwóch odsłon programu obniżania cen paliw kosztowała w tym roku już blisko 5 mld zł. Po podpisaniu ustawy Karol Nawrocki oczekuje konkretnych efektów działań rządu.
Zdaniem prezydenta ceny paliw powinny zostać natychmiast obniżone do poziomu 5,19 zł za litr. Taką cenę Koalicja Obywatelska obiecywała podczas kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku.
Głowa państwa zwróciła się również do Sejmu o rozpoczęcie prac nad własnym projektem. Propozycja Karola Nawrockiego przewidywałaby m.in. czasowe ograniczenie marż firm paliwowych oraz możliwość bardziej elastycznego kształtowania wysokości akcyzy.
USA rozważają utworzenie stałej bazy wojskowej w Polsce
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że być może podjął już decyzję w sprawie utworzenia stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce.
Amerykański Departament Wojny prowadzi rozmowy techniczne dotyczące przygotowania odpowiedniej infrastruktury.
Podczas rozmowy z dziennikarzami prezydent USA został zapytany o możliwość stworzenia stałej bazy amerykańskich wojsk na terytorium Polski. Donald Trump odpowiedział, że przygląda się tej kwestii i podkreślił swój szacunek dla prezydenta Polski Karola Nawrockiego.
Wcześniej wiceszef Pentagonu Elbridge Colby informował, że amerykański resort obrony analizuje możliwość utworzenia bazy wojsk USA w Polsce. W czerwcu polski rząd formalnie rozpoczął działania przygotowawcze dotyczące takiej bazy, obejmujące rozmowy ze stroną amerykańską, możliwą lokalizację, infrastrukturę oraz koszty.
Według informacji polskich mediów kompleks mógłby pomieścić około 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Koszt budowy infrastruktury szacowany jest na 11–17 mld zł.
W materiale wskazano również, że Polska miałaby ponosić nie tylko koszty budowy bazy, ale także coroczne wydatki związane z utrzymaniem stacjonujących w niej amerykańskich wojskowych.
Polska otrzymała około 33 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy
Komisja Europejska przekazała Polsce środki o wartości około 33 mld zł. Jest to przedostatnia płatność w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Komisja Europejska zatwierdziła ósmy wniosek Polski o płatność z KPO. Polski rząd informował, że pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na cyfryzację, edukację, energetykę, rynek pracy oraz transport.
Wśród projektów realizowanych dzięki programowi wymieniany jest Laptop dla nauczyciela. Program przewidywał bony o wartości około 2500 zł dla 500 tys. pracowników oświaty.
Ponadto około 16,5 tys. placówek szkolnych wyposażono w komputery stacjonarne i przenośne.
Polski rząd wystąpił także o kolejną wypłatę w wysokości około 54 mld zł. Dziewiąty wniosek ma być ostatnim w ramach polskiego KPO. Oficjalne informacje potwierdzają, że ósmy wniosek był przedostatnim, a dziewiąty planowano złożyć we wrześniu 2026 roku.
USA proponują Europie wykorzystanie strategicznych rezerw oleju napędowego
Stany Zjednoczone miały zaproponować państwom europejskim uwolnienie części strategicznych rezerw oleju napędowego w związku ze wzrostem cen paliwa.
Według informacji Politico sekretarz energii USA Chris Wright miał przedstawić ten plan jako alternatywę dla możliwości ograniczenia lub wstrzymania eksportu oleju napędowego przez administrację Donalda Trumpa.
Zgodnie z amerykańską propozycją państwa Unii Europejskiej miałyby uwolnić około jednej trzeciej swoich rezerw. Według danych przytoczonych w materiale w ciągu 180 dni na rynek mogłoby trafić około 120 mln baryłek oleju napędowego.
Kwestia strategicznych zapasów stała się szczególnie istotna w związku z sytuacją na światowych rynkach energii, wojną Rosji przeciwko Ukrainie oraz napięciami na Bliskim Wschodzie.
Komisja Europejska nie potwierdziła informacji o liście, który miał zostać wysłany przez amerykański Departament Energii.
Sytuacja szybko się jednak rozwijała. Reuters poinformował 2 października o porozumieniu państw G7 dotyczącym uwolnienia około 100 mln baryłek ropy, oleju napędowego i innych zapasów. Wcześniej Stany Zjednoczone naciskały na Europę w sprawie uwolnienia 120 mln baryłek oleju napędowego.
Rosja wydala węgierskich dyplomatów
Rosja, w ramach działań odwetowych, nakazała grupie węgierskich dyplomatów opuszczenie kraju.
W ubiegłym miesiącu Węgry wydaliły ze swojego terytorium 10 pracowników rosyjskiej ambasady. W odpowiedzi rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o decyzji dotyczącej pracowników ambasady Węgier w Moskwie oraz konsulatów generalnych w Kazaniu i Petersburgu.
Węgierscy dyplomaci otrzymali dwa tygodnie na opuszczenie Rosji.
Węgierskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyjęło rosyjską decyzję do wiadomości. Władze w Budapeszcie podkreśliły, że nie są zainteresowane eskalacją napięć w relacjach z Rosją, jednak w poprzednim miesiącu — jak argumentowały — musiały zareagować na zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.
8 września strona węgierska poinformowała o wydaleniu 10 rosyjskich dyplomatów, zarzucając im niedopuszczalne naruszenie zapisów konwencji wiedeńskiej.
Węgierski portal Telex wiązał decyzję Budapesztu z podejrzeniami dotyczącymi działalności rosyjskich dyplomatów. Jest to interpretacja przedstawiona przez źródło medialne, a nie ustalony fakt działalności szpiegowskiej.
Wielka Brytania wprowadziła 31. pakiet sankcji przeciwko Rosji
Wielka Brytania ogłosiła 31. pakiet sankcji przeciwko Rosji.
Nowe ograniczenia dotyczą m.in. rosyjskich dochodów z sektora energetycznego, tzw. floty cieni, sieci dezinformacyjnych oraz osób, którym Londyn zarzuca udział w torturowaniu cywilów i deportowaniu ukraińskich dzieci. Brytyjski rząd oficjalnie potwierdził wprowadzenie 31 nowych działań.
Sankcje objęły również 22 osoby, które według brytyjskich władz miały być zaangażowane w zbrodnie przeciwko ukraińskim cywilom.
Na liście znalazło się także kilku gruzińskich polityków. Wielka Brytania zarzuca im prowadzenie kampanii dezinformacyjnych związanych z prorosyjską narracją dotyczącą separatystycznego ruchu w obwodzie donieckim.
Jak informował The Kyiv Independent, nowe brytyjskie restrykcje pozytywnie ocenił pełnomocnik prezydenta Ukrainy ds. polityki sankcyjnej Władysław Własiuk. Zwrócił on uwagę m.in. na konieczność ograniczenia możliwości transportowania przez Rosję LNG przez region Arktyki.
Wielka Brytania przewidziała jednak określone wyjątki dotyczące dostaw rosyjskich surowców energetycznych do Japonii. Oficjalna licencja brytyjska obejmuje ograniczone operacje związane z rosyjskim LNG z projektu Sachalin-2 i wcześniej zawartymi umowami. Londyn uzasadnia to potrzebą zapewnienia Japonii bezpieczeństwa energetycznego w okresie stopniowego odchodzenia od rosyjskich surowców.
We Francji zatrzymano setki uczestników protestów uczniowskich
We Francji podczas protestów przeciwko sytuacji w systemie edukacji policja zatrzymała setki osób.
Młodzi demonstranci krytykują m.in. plany lekcji, niedobór nauczycieli oraz warunki nauki podczas tegorocznych fal upałów.
Według informacji przedstawianych przez francuskie władze i media liczba zatrzymanych przekroczyła 600 osób. Podczas blokad szkół dochodziło do starć i podpaleń, w wyniku których rannych zostało kilkudziesięciu policjantów i żandarmów. Odnotowano także przypadki fizycznych ataków na dyrektorów szkół.
Początkowo demonstracje odbywały się przede wszystkim w regionie Île-de-France wokół Paryża, jednak później protesty rozszerzyły się na inne części kraju.
Do największych starć ze służbami dochodziło m.in. w Paryżu, Bordeaux, Lille i Lyonie.
Protestujący krytykują stan francuskiego systemu edukacji. Wśród ich postulatów znalazły się zmiany w planach lekcji, zwiększenie liczby nauczycieli oraz poprawa warunków w budynkach szkolnych podczas upałów.
Premier Francji Sébastien Lecornu zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządu i chce, aby sytuacją zajęli się prefekci. Minister sprawiedliwości Gérald Darmanin zorganizował natomiast naradę z udziałem prokuratorów.
Jednocześnie rozpoczął się spór polityczny dotyczący przyczyn radykalizacji protestów. Według analizy francuskich służb, o której informował dziennik Le Figaro, za eskalacją protestów może stać lewicowa partia La France insoumise Jean-Luca Mélenchona. Jest to teza przedstawiana przez francuskie źródła, a nie niezależnie ustalony fakt.
Associated Press również informowała o politycznym sporze wokół protestów między rządem Sébastiena Lecornu a Jeanem-Lukiem Mélenchonem.
Źródło: Kanał Otwarty