Image
fot. Kanał Otwarty

Iran i Oman doszły do porozumienia w sprawie tras transportowych w Cieśninie Ormuz, a Prokuratura Krajowa umorzyła śledztwo dotyczące możliwej zdrady dyplomatycznej przy badaniu katastrofy smoleńskiej. Komisja Europejska przekaże Ukrainie zamrożone środki należące do Rosji, w Polsce przekazano grunty pod budowę pierwszej elektrowni atomowej, Maroko zaostrza retorykę wobec afrykańskich terytoriów należących do Hiszpanii, narasta problem z przestępczością Kolumbijczyków w Polsce, a Chiny wprowadziły kontrolę eksportu dronów do Stanów Zjednoczonych. Przegląd najważniejszych wydarzeń dnia — w programie „Układ poranny” z Michałem Ziomkiem.


Iran i Oman porozumiały się ws. tras w Cieśninie Ormuz

Iran i Oman doszły do porozumienia w sprawie szlaków transportowych w Cieśninie Ormuz. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że amerykańsko-irańska umowa ma zostać podpisana do czwartku.

Irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w środę po południu, że wraz z Omanem uzgodniło trasy umożliwiające przepływ statków przez jeden z najważniejszych światowych szlaków handlowych. Obie strony porozumiały się w kwestii wytyczenia ich współrzędnych geograficznych, zakładając wspólnie, że na funkcjonowanie transportów w Cieśninie Ormuz nie będą miały wpływu państwa trzecie.

Rzecznik irańskiej dyplomacji Esmail Baghaei, w wypowiedzi cytowanej przez katarską telewizję Al Jazeera, pochwalił przebieg rozmów z Omańczykami, choć w jego opinii Irańczycy nie zapewnią pełnego bezpieczeństwa szlaku wodnego w związku z czynnikami pokroju amerykańskiej blokady irańskich portów.

Prezydent USA we wtorek zapowiedział osiągnięcie porozumienia z Iranem do czwartku. Umowa między Waszyngtonem a Teheranem ma doprowadzić do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz. Według Trumpa strona irańska jest zainteresowana zakończeniem pertraktacji na temat dokumentu, który może zostać oficjalnie zawarty najpóźniej dzisiaj.

Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych ogłosił w środę zniesienie sankcji wobec co najmniej jednej irackiej linii lotniczej i kilku samolotów. Ograniczenia zostały nałożone, bo aktywa te miały być powiązane z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.

Umorzono śledztwo ws. zdrady dyplomatycznej w sprawie smoleńskiej

Prokuratura Krajowa umorzyła śledztwo w sprawie możliwej zdrady dyplomatycznej podczas katastrofy smoleńskiej. Kończy się także badanie głównego śledztwa dotyczącego wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku.

Analiza działań polskich władz sprzed ponad 16 lat trwała przez ostatnią dekadę. Prokuratura Krajowa w trakcie rozpoczętego w 2016 roku postępowania przesłuchała 488 świadków, ale ostatecznie nie dopatrzyła się działań na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej.

Strona internetowa radia RMF FM przypomina, że w marcu umorzone zostały dwa wątki, a postanowienia w sprawie kolejnych pięciu oznaczają zakończenie całego śledztwa. Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak poinformował o zbliżającym się powoli do końca głównym postępowaniu dotyczącym katastrofy smoleńskiej.

Niedawno prokuratorzy otrzymali tłumaczenie uzupełniającej opinii przygotowanej przez międzynarodowy zespół biegłych, który miał przedstawić przyczyny katastrofy samolotu z 96 osobami na pokładzie. Pokrzywdzeni wraz ze swoimi pełnomocnikami będą mogli zarówno kwestionować zdanie międzynarodowego zespołu biegłych, jak i składać swoje własne wnioski dowodowe. Treść opinii ma zostać przedstawiona opinii publicznej w ciągu najbliższych kilku tygodni.

UE przekaże Ukrainie zamrożone aktywa Rosji

Komisja Europejska zapowiedziała przekazanie Ukrainie zamrożonych środków finansowych należących do Rosji. Pieniądze mają być formą rekompensaty za zniszczenia dokonane przez rosyjską armię, choć większość z nich zostanie przeznaczona na spłacenie międzynarodowych pożyczek dla Ukrainy.

Organ wykonawczy Unii Europejskiej zebrał kwotę 1 miliarda 400 milionów euro. Od momentu zamrożenia środków należących do Centralnego Banku Federacji Rosyjskiej aktywa miały wygenerować blisko 8 miliardów euro nadzwyczajnych zysków. Ukraina otrzyma pieniądze za pośrednictwem mechanizmu współpracy pożyczkowej na rzecz Ukrainy i Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju. 95% spośród tych środków Ukraina ma wykorzystać do spłacenia pożyczek od Unii Europejskiej i grupy państw G7. Pozostała kwota pozwoli zaspokoić pilne potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen napisała na platformie X, że Rosja dokonała kolejnych okrucieństw w trakcie swoich ataków powietrznych wymierzonych w Ukrainę. Wykorzystanie zablokowanych rosyjskich środków będzie oznaczało, że zapłaci ona za szkody wyrządzone na ukraińskim terytorium.

Po inwazji Rosji na Ukrainę Unia Europejska zamroziła 210 miliardów euro rezerw rosyjskiego banku centralnego. Portal Politico podkreśla, że 2 lata temu na zarządzające nimi instytucje nałożono obowiązek zabezpieczenia generowanych przez nie nadzwyczajnych zysków. W ten sposób Bruksela przelewa Kijowowi środki, nie naruszając zarazem rezerwy bazowej należącej do Moskwy.

Polska przekazała grunty pod pierwszą elektrownię atomową

Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe przekazała firmie Bechtel teren pod budowę pierwszej w Polsce elektrowni atomowej. Według ministra energii Miłosza Motyki świadczy to o determinacji rządzących w sprawie realizacji tej inwestycji.

Grunty znajdują się w gminie Choczewo w województwie pomorskim. Pod budowę obiektu przekazano łącznie 300 hektarów terenu, który najpierw musiał zostać poddany procesowi odlesiania.

Oddanie gruntów nie oznacza jeszcze rozpoczęcia budowy — Polskie Elektrownie Jądrowe muszą najpierw zakończyć negocjacje nad umową EPC na generalne wykonawstwo całego projektu. Mimo to spółka zapewnia, że wszystkie procedury przebiegają zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem.

Szef resortu energii uważa przekazanie terenów za wyraz determinacji rządzących, chcących doprowadzić do wybudowania pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Minister Motyka zapowiedział, że będzie to największa inwestycja w polską gospodarkę w historii nowożytnej Polski.

Bechtel w środę zawarł też umowę z koncernem budowlanym Budimex na wykonanie robót ziemnych, które będą kosztowały prawie 209 milionów złotych. Podstawowym zadaniem Budimexu będzie wyrównanie terenu przeznaczonego pod budowę elektrowni, wybudowanie tymczasowych dróg dojazdowych czy stworzenie zaplecza technicznego i socjalnego dla ekip budowlanych.

Jak przypomina portal forsal.pl, pierwszy blok w elektrowni jądrowej Kopalino-Lubiatowo ma zostać oddany do użytku do 2035 roku, a pozostałe dwa do 2038 roku. Cała inwestycja może pochłonąć nawet 200 miliardów złotych.

Maroko zaostrza retorykę wobec afrykańskich terytoriów Hiszpanii

Maroko zaostrzyło swoją retorykę wobec afrykańskich terytoriów należących do Hiszpanii. Portal Politico twierdzi, że hiszpańskie władze nie są pewne wsparcia ze strony innych państw w przypadku ewentualnego konfliktu o Ceutę i Melillę.

Maroko stara się wykorzystywać sytuację wokół ubiegłotygodniowego kryzysu imigracyjnego w Ceucie — do hiszpańskiego miasta znajdującego się w Afryce w ciągu zaledwie dwóch dni miały przybyć blisko 72 tysiące osób. Sprawa miała podwoić roszczenia terytorialne Maroka wobec Hiszpanii.

Marokańczycy nazywają Ceutę i Melillę terytoriami okupowanymi przez Hiszpanów, otrzymując w tej kwestii wsparcie ze strony Amerykanów. Kongresmen Mario Diaz-Balart w raporcie przygotowywanym dla komisji do spraw alokacji środków budżetowych Izby Reprezentantów USA stwierdził, że oba miasta znajdują się na terytorium Maroka i są przedmiotem jego długoletnich roszczeń. W jego opinii Stany Zjednoczone powinny popierać rozwiązania dyplomatyczne dotyczące przyszłego uregulowania ich statusu.

W podobnym tonie wypowiedział się ambasador Izraela przy Organizacji Narodów Zjednoczonych Danny Danon. Madryt z tego powodu obawia się o przyszłe działania podejmowane przez Rabat. Przedstawiciele hiszpańskich władz w ostatnich dniach przypominali o zasadach prawa międzynarodowego, przez które status ich afrykańskich terytoriów nie powinien podlegać dyskusji.

Jak zauważa Politico, w Hiszpanii często przywołuje się wydarzenie z 1975 roku, gdy władze Maroka zorganizowały tak zwany zielony marsz, polegający na wkroczeniu do Sahary Hiszpańskiej 300 tysięcy Marokańczyków. W kolejnym roku Hiszpanie wycofali się ostatecznie z tego terytorium.

Narasta problem z przestępczością Kolumbijczyków w Polsce

Kolumbijczycy przebywający w Polsce popełniają coraz więcej przestępstw, twierdzi dziennik Rzeczpospolita. Rozmówcy gazety wzywają polskie służby do reakcji na narastający problem z imigrantami pochodzącymi z Ameryki Południowej.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy bieżącego roku zarzuty karne usłyszało dokładnie 239 obywateli Kolumbii — to dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Przez cały 2025 rok zatrzymano 324 Kolumbijczyków. Ogółem w ciągu ostatnich czterech lat ich populacja w Polsce zwiększyła się blisko dziewięciokrotnie.

Eksperci komentujący dane Komendy Głównej Policji twierdzą, że problem cały czas narasta, a przybysze z Kolumbii coraz częściej popełniają przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu przy użyciu niebezpiecznych narzędzi. Doniesienia na temat ich udziału w bójkach pojawiały się zresztą już w ubiegłych latach.

Specjaliści wypowiadający się dla Rzeczpospolitej wzywają służby do zdecydowanej reakcji na gwałtowny skok przestępczości będącej udziałem niewielkiego odsetka imigrantów. Ich zdaniem konieczne jest szybkie reagowanie na działania kryminalistów z Kolumbii, ponieważ w tym kraju przestępstwa z użyciem ostrych narzędzi są powszechne.

Łącznie od stycznia do czerwca bieżącego roku za łamanie prawa na terenie Polski zatrzymano 8534 obcokrajowców. Spadła z kolei liczba podejrzanych będących obywatelami Gruzji i Ukrainy — odwrócenie tendencji wzrostowej w tych dwóch grupach zagranicznych przestępców ma być efektem bardzo szybkiej deportacji skazanych. Policja powinna więc kontynuować działania polegające na zwalczaniu przestępczości transgranicznej, nielegalnej imigracji i zorganizowanych grup przestępczych tworzonych przez obcokrajowców.

Chiny wprowadziły kontrolę eksportu dronów do USA

Chińska Republika Ludowa wprowadziła kontrolę eksportu dronów na Stany Zjednoczone. Pekin wdrożył ograniczenia przed zbliżającą się wizytą chińskiego przewodniczącego Xi Jinpinga w Waszyngtonie.

Chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło wprowadzenie kontroli eksportu bezzałogowych statków powietrznych, a także zakaz utrzymywania relacji handlowej z siedmioma amerykańskimi przedsiębiorstwami. Ponadto zajmująca się testowaniem produktów elektronicznych firma Compliance Testing LLC nie będzie mogła działać na terenie Państwa Środka, bo ma ona zagrażać jego suwerenności i bezpieczeństwu narodowemu.

W swoim oświadczeniu chiński resort handlu poinformował, że poprzez wprowadzone ograniczenia odpowiedział na wcześniejsze restrykcje ogłoszone przez amerykańskie władze. Federalna Komisja Łączności Stanów Zjednoczonych wraz z Departamentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego dodała 43 chińskie firmy do listy podmiotów podlegających ustawie o zapobieganiu pracy przymusowej Ujgurów.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chińskiej Republiki Ludowej skrytykowało USA za decyzje szkodzące interesom Chin oraz konsensusowi osiągniętemu przez przywódców obu państw. We wrześniu chiński przewodniczący Xi Jinping ma spotkać się w Waszyngtonie z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem. W połowie maja Trump odbył wizytę w Pekinie, rozmawiając z Xi między innymi na temat wzajemnych relacji handlowych oraz rywalizacji w zakresie nowych technologii.

Źródło: Kanał Otwarty

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: