
W Łodzi powstanie Centrum Serwisowe Śmigłowców Apache w ramach największego w historii Polski kontraktu zbrojeniowego, a minister finansów znalazł się w centrum skandalu związanego z miliardową dotacją dla firmy podejrzewanej o fikcyjny obrót odpadami. Szczątki założyciela Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Jewhena Konowalca ekshumowano w Holandii z myślą o ponownym pochówku w Ukraińskim Panteonie Narodowym, prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie ujawnienia zeznań Jarosława Kaczyńskiego, byłego prezydenta Syrii Baszara al-Asada skazano zaocznie na karę śmierci, minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu odchodzi z gabinetu Donalda Tuska, a w budżecie UE nie ma pieniędzy na odszkodowania dla rolników dotkniętych suszą. Przegląd najważniejszych wydarzeń dnia — w programie „Układ poranny” z Michałem Ziomkiem.
W Łodzi powstanie Centrum Serwisowe Śmigłowców Apache
W Łodzi powstanie duże centrum serwisowe śmigłowców Apache. Wojsko Polskie zakupi łącznie 96 maszyn od kontrahentów ze Stanów Zjednoczonych.
Odpowiednie umowy zostały podpisane w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi. Porozumienie offsetowe zakłada, że za blisko 10 miliardów dolarów zostanie zakupionych 96 śmigłowców AH-64E Guardian Apache, a w mieście zostanie stworzone autoryzowane centrum serwisowe dla tych maszyn.
Premier Donald Tusk zapowiedział podwojenie zatrudnienia w łódzkich Wojskowych Zakładach Lotniczych i stworzenie nowoczesnych miejsc pracy. Będą one dostępne nie tylko dla mieszkańców samej Łodzi, lecz także całego województwa łódzkiego. Podkreślił, że zawarty został największy kontrakt w historii Polski, który zwiększy bezpieczeństwo kraju i przyczyni się do rozwoju krajowego przemysłu zbrojeniowego. Szef rządu dodał, że w tym projekcie nie ma mowy o podwykonawcach i klientach, ponieważ Polska i USA w przypadku tej inwestycji będą pełnoprawnymi partnerami.
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk mówił o kilkudziesięcioletniej gwarancji istnienia miejsc pracy w zakładach w Łodzi i w Dęblinie w województwie lubelskim. Offset ma pozwolić na dokonanie skoku technologicznego, co będzie możliwe dzięki podpisaniu umowy korzystnej z polskiego punktu widzenia. Dotąd Polska miała wydać na zakupy w Ameryce 65 miliardów dolarów, z kolei podobną kwotę przeznaczy na utrzymanie pozyskanego sprzętu wojskowego.
Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka dodała, że ambicją Polski jest zostanie europejskim hubem dla systemów obronnych opracowanych w Stanach Zjednoczonych. Według portalu Defence24 centrum serwisowe w Łodzi będzie ponadto wykorzystywane przez inne państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego, wykorzystujące amerykańskie śmigłowce Apache.
Minister finansów przyznał miliardową dotację firmie z fikcyjnym obrotem odpadów
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański był odpowiedzialny za przyznanie dotacji firmie prowadzącej fikcyjny obrót odpadami, wynika ze śledztwa telewizji TVN24. Spółka znajdująca się obecnie pod obserwacją służb miała zrealizować projekt odzyskiwania metali krytycznych dla firm zbrojeniowych.
Stacja twierdzi, że firmie Elemental Holding przyglądają się Prokuratura Krajowa i Centralne Biuro Śledcze Policji. Menadżer przedsiębiorstwa miał już usłyszeć zarzuty w sprawie sfałszowania 4000 dokumentów o transporcie nieistniejących w rzeczywistości odpadów. Holding sprzedawał więc producentom i sprzedawcom sprzętu RTV i AGD dokumenty potwierdzające recykling sprzętu.
Spółka pomimo podejrzeń otrzymała bez żadnego przetargu dotacje z resortu finansów i gospodarki. Minister Domański przyznał jej środki finansowe w wysokości miliarda złotych na cele związane z bezpieczeństwem regionu. Elemental Holding miało odzyskiwać z odpadów metale krytyczne wykorzystywane do produkcji sprzętu wojskowego przez przemysł uzbrojeniowy.
TVN24 opublikował nagrania przedstawiające między innymi fikcyjne transporty odpadów — ciężarówki należące do firmy bez załadunku jeżdżą pomiędzy przedsiębiorstwami, a według dziennikarzy w tym samym czasie fałszowane są zaświadczenia o niemającym miejsca w rzeczywistości recyklingu elektroodpadów.
Na rezultaty dziennikarskiego śledztwa zareagowało Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Poinformowało ono, że Elemental Holding jak dotąd nie otrzymało żadnych wypłat z budżetu państwa i nie dostanie pieniędzy przed zakończeniem kontroli w sprawie ujawnionych nieprawidłowości. Projekt PolyEv, zrealizowany przez przedsiębiorstwo, miał wcześniej uzyskać pozytywne rekomendacje ze strony Komisji Europejskiej. Wyłonienie jego wykonawcy w procedurze bez przetargu miało być zgodne z prawem.
Szczątki Konowalca ekshumowane z myślą o pochówku w Panteonie Narodowym
W Holandii ekshumowano szczątki pierwszego przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Jewhena Konowalca. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że zostaną one ponownie pochowane w tworzonym właśnie Ukraińskim Panteonie Narodowym.
Konowalec w 1938 roku został zamordowany w Rotterdamie przez sowieckiego agenta. Od tego czasu spoczywał na cmentarzu w tym holenderskim mieście. Zgodnie z zapowiedziami sprzed kilku miesięcy jego szczątki zostały ekshumowane, a w ceremonii wzięli udział ukraińscy dyplomaci, imigranci mieszkający w Holandii oraz duchowni Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.
Ukraińska głowa państwa poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że Konowalec zostanie teraz pochowany w Ukraińskim Panteonie Narodowym, tworzonym na terenie Narodowego Cmentarza Wojskowego pod Kijowem. Na razie nie podano daty jego ponownego pogrzebu.
Konowalec był pierwszym przywódcą Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, a także współzałożycielem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej. Druga z tych struktur odpowiadała między innymi za akty sabotażu na terenie II Rzeczypospolitej, dążąc do oderwania od niej ówczesnych województw lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego.
Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta Ukrainy powiedzieli portalowi The Kyiv Independent, że wciąż nie została sporządzona ostateczna lista osób ważnych dla niepodległości Ukrainy, które zostaną pochowane w Ukraińskim Panteonie Narodowym. Prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Anton Drobowycz powiedział w maju, że najprawdopodobniej znajdzie się wśród nich spoczywający obecnie w Monachium Stepan Bandera, lider frakcji OUN odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu.
Asad skazany zaocznie na karę śmierci
Były prezydent Syrii Baszar al-Asad został skazany zaocznie na karę śmierci. Od czasu jego obalenia w grudniu 2024 roku przebywa on w Rosji.
Sąd karny w Damaszku uznał byłą syryjską głowę państwa za osobę winną wydania rozkazu zabicia cywilów, w tym dzieci, a także stosowania tortur i bezprawnego zatrzymania. Zdaniem sędziów świadkowie przesłuchani w trakcie postępowania potwierdzili rolę al-Asada w zlecaniu przestępstw i w wykorzystywaniu instytucji państwowych do popełniania zbrodni.
W tym samym procesie skazany został jego młodszy brat Maher al-Asad i kuzyn Atef Nadżib — drugi z nich miał odpowiadać za represje wobec mieszkańców prowincji Dara, znajdującej się w południowej części Syrii. Nadżib był obecny w trakcie odczytywania wyroku.
Jak zauważa telewizja Euronews, wyrok wydany przez sąd karny w Damaszku będzie miał głównie charakter symboliczny — były prezydent Syrii wraz ze swoim bratem mają od kilkunastu miesięcy przebywać na terenie Rosji. Zostali ewakuowani z Syrii w grudniu 2024 roku, gdy syryjscy rebelianci zaczęli zajmować kolejne regiony kraju i dotarli do jego stolicy.
Rozmówcy stacji uważają, że zasądzenie wyroków śmierci utrudni nowym władzom Syrii współpracę z Organizacją Narodów Zjednoczonych i Unią Europejską, bo są one szczególnie wyczulone na kwestie kary śmierci i przestrzegania praw człowieka.
Prokuratura bada wyciek zeznań Kaczyńskiego
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga rozpoczęła śledztwo w sprawie ujawnienia zeznań przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Jak przypomina portal Interia.pl, według prokuratora Piotra Antoniego Skiby dostęp do ich treści miał jedynie poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych.
Postępowanie prowadzone przez stołecznych prokuratorów dotyczy zeznań złożonych przez byłego premiera w śledztwie dotyczącym tak zwanych dwóch wież. Prezes PiS odpowiadał na pytania dotyczące planów budowy wieżowców w Warszawie — miały one powstać na terenie spółki Srebrna, utworzonej jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku przez środowisko Kaczyńskiego.
Nagrania z przesłuchania lidera największej partii opozycyjnej zostały opublikowane w serwisie YouTube — pojawiły się one na jego łamach bez zgody organu prowadzącego postępowanie w sprawie dwóch wież. Prokuratorzy uważają, że za wyciek odpowiada obecny poseł Koalicji Obywatelskiej. Giertych, występując w roli adwokata, był jedyną osobą, która wystąpiła o dostęp do całości akt. Za ewentualne naruszenie tajemnicy postępowania przygotowawczego grozi mu nawet do dwóch lat więzienia.
Na początku sierpnia premier Donald Tusk zapowiedział wyciągnięcie surowych konsekwencji, jeśli parlamentarzysta jego ugrupowania rzeczywiście odpowiada za opublikowanie treści zeznań złożonych przez prezesa PiS.
Minister nadzoru nad polityką rządu odchodzi z gabinetu Tuska
Minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek odchodzi z gabinetu Donalda Tuska. Szef rządu przypomniał, że odwołany polityk od wielu lat jest jego prawą ręką.
Minister Berek pełnił swoją funkcję od końca lipca 2025 roku, obejmując ją w ramach szerszej rekonstrukcji gabinetu Tuska. Wcześniej przez dwa lata był ministrem członkiem Rady Ministrów.
Jego następczynią na stanowisku ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu zostanie Joanna Knapińska. Dotąd była ona szefową Rządowego Centrum Legislacji, współpracując ze swoim poprzednikiem w kwestiach związanych z przygotowywaniem nowych projektów ustaw.
Na razie nie wiadomo, na jakie stanowisko zostanie przeniesiony Berek, ale ma on nadal pełnić funkcję państwową. Premier Tusk powiedział jedynie, że dotychczasowy minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu był jego prawą ręką i zasadniczo jest nią do dzisiaj. Współpraca obu polityków w różnej formie trwa od 1997 roku. Był on między innymi odpowiedzialny za przygotowywanie kwartalnych raportów poświęconych realizacji polityki rządu.
W budżecie UE brakuje pieniędzy na odszkodowania za suszę
Komisja Europejska poinformowała, że w budżecie Unii Europejskiej nie ma pieniędzy na pomoc dla rolników poszkodowanych przez suszę — poinformowało Radio RMF FM. Polska wraz z innymi państwami zaapelowała o wprowadzenie zmian w unijnym systemie pomocy.
Rzeczniczka Komisji Europejskiej powiedziała rozgłośni, że nie istnieje stały fundusz Unii Europejskiej mogący pokryć straty wynikające z nadzwyczajnych sytuacji. Unijny budżet nie ma tym samym pieniędzy na wypłacenie rekompensat europejskim rolnikom cierpiącym z powodu suszy. Producenci rolni mogą liczyć jedynie na fundusze przekazywane w ramach wspólnej polityki rolnej, czyli stałego mechanizmu wsparcia dla rolników z Unii Europejskiej.
Polska wraz z Czechami, Węgrami, Słowacją, Bułgarią, Chorwacją i Rumunią już w lipcu przekazała list Komisji Europejskiej. Domaga się w nim ustanowienia mechanizmu, dzięki któremu rolnicy otrzymywaliby szybką pomoc w przypadku wystąpienia suszy i innych nadzwyczajnych zjawisk pogodowych. Część środków wypłacanych w jego ramach trafiałaby jeszcze przed zakończeniem wszystkich biurokratycznych procedur.
Wspomniane państwa chcą dodatkowo obniżenia progu finansowania, aby rolnicy otrzymywali pieniądze już za 20% strat. Komisja Europejska szuka alternatyw mających przygotować unijne rolnictwo na kolejne ekstremalne zjawiska pogodowe, głównie poprzez inwestycje w magazynowanie wody. Poza tym rolnicy mieliby zmienić swoje uprawy na bardziej odporne na suszę.
Źródło: Kanał Otwarty