Image
fot. Kanał Otwarty

Prokuratura zabezpieczyła 100 milionów złotych na poczet odszkodowań dla poszkodowanych w aferze Zonda Krypto, a w sprawie zatrzymano prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Prezydent USA Donald Trump nie obawia się ataku Rosji na państwo NATO, Polska nie jest zainteresowana głowicami nuklearnymi na swoim terytorium, Iran i Katar rozmawiają na temat uregulowania statusu Cieśniny Ormuz, Instytut Pamięci Narodowej wszczął kolejne śledztwo przeciwko Grzegorzowi Braunowi, Komisja Europejska jest zdeterminowana, żeby zmniejszyć deficyt w relacjach handlowych z Chinami, a minister cyfryzacji domaga się od Komisji Europejskiej kary dla Mety.


Zatrzymano prezesa PKOl w sprawie Zondy Krypto

Prokuratura zabezpieczyła 100 milionów złotych na poczet odszkodowań dla osób pokrzywdzonych w aferze Zonda Krypto. W sprawie zatrzymany został prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podczas konferencji prasowej poinformował, że zabezpieczane są środki finansowe dla osób korzystających z giełdy kryptowalut. Na razie zgromadzono blisko 100 milionów złotych, które w przyszłości zostaną przekazane pokrzywdzonym — wspomniana kwota ma być zbliżona do tej przedstawianej przez poszkodowanych składających zeznania w prokuraturze.

Szef resortu sprawiedliwości zaapelował o powściągliwość i cierpliwość w sprawie wyjaśniania afery. Śledztwo jest bardzo dynamiczne, a także ma wiele różnych wątków. Ostrzegł też przed odpowiedzialnością osoby próbujące mataczyć oraz ujawniać niejawne informacje z prowadzonego postępowania.

W czwartek rano w związku z aferą Zonda Krypto zatrzymany przez policję został szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Prezesowi Piesiewiczowi zarzucano przyjęcie korzyści majątkowej w postaci wartego 40 000 złotych zegarka, przekazanego przez szefa upadłej giełdy kryptowalut Przemysława Krala.

Portal interia.pl przypomina, że Zonda Krypto od października ubiegłego roku było sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Piesiewicz, doprowadzany do Prokuratury Krajowej w Katowicach przez policję, powiedział dziennikarzom, że czuje się pokrzywdzony w całej sprawie. Według niego cała sprawa ma podłoże polityczne, a dopiero niedługo okaże się, kto w rzeczywistości jest winny.

We wtorek minister Żurek przekazał, że w śledztwie nastąpił poważny przełom, ale nie chciał mówić o żadnych szczegółach. W środę portal Wirtualna Polska ujawnił, że w ubiegłym roku Kral miał spotkać się na Ibizie z posłem Prawa i Sprawiedliwości Michałem Moskalem oraz byłym agentem Centralnego Biura Antykorupcyjnego Arturem Chozińskim. Niedługo potem parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości mieli złożyć poprawki do rządowego projektu regulacji rynku kryptowalut.

Trump nie obawia się ataku Rosji na NATO

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nie obawia się ataku Rosji na Sojusz Północnoatlantycki. Francja i Wielka Brytania zostały skrytykowane przez Rosję za przekazywanie wsparcia wojskowego Ukrainie.

W rozmowie telefonicznej z dziennikarzami portalu Axios przywódca USA stwierdził, że nie widzi groźby prowokacji ze strony Rosji. W jego opinii nie należy w ogóle martwić się możliwą rosyjską agresją na którekolwiek z państw członkowskich NATO.

Trump odniósł się ponadto do wizyty dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, który bez zapowiedzi udał się we wtorek do stolicy Rosji. Amerykański prezydent był zdziwiony medialnymi doniesieniami na temat pobytu szefa CIA w Moskwie, nazywając jego podróż standardową sprawą biznesową. Ratcliffe raz na rok albo pół roku ma widywać się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, czyli dyrektorem Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej Siergiejem Naryszkinem.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzegło Francję i Wielką Brytanię przed „igraniem z ogniem”, grożąc nawet atakami na brytyjskie cele znajdujące się na ukraińskim terytorium oraz poza nim. Paryż i Londyn w ostatnich dniach zapowiedziały dostarczenie Kijowowi technologii do systemów rakietowych, pozwalających na uderzenia w głąb rosyjskiego terytorium.

Polska nie chce głowic nuklearnych na swoim terytorium

Polska nie chce rozmieszczenia na swoim terytorium głowic nuklearnych. Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski poinformował, że prowadzone są za to rozmowy na temat kilku lokalizacji dla stałej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych.

W kwaterze głównej Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej spotkał się z podsekretarzem obrony USA Elbridge’em Colbym. Rozmowa dotyczyła między innymi parasola nuklearnego nad Polską.

Wiceminister Zalewski powiedział po jej zakończeniu, że polskie władze nie są zainteresowane rozmieszczeniem głowic nuklearnych na swoim terytorium. Polska zamierza uczestniczyć w projekcie odstraszania nuklearnego przygotowywanego przez NATO, lecz w inny sposób.

Armia Stanów Zjednoczonych ma stacjonować w Polsce na stałe. Według Zalewskiego amerykańska obecność w Polsce jest wyrazem amerykańskiego interesu, dlatego rozmawiał z Colbym na temat lokalizacji baz — może ich powstać nawet kilka, stąd też podczas spotkania omówiono kilka możliwych wariantów.

Wiceminister obrony narodowej, w wypowiedzi przytoczonej przez portal Defence24, dodał, że Amerykanie zgodnie z planami polskiego rządu mieliby angażować się poprzez zapewnienie zdolności, których aktualnie nie posiada Wojsko Polskie — chodzi zwłaszcza o możliwości w zakresie rozpoznania czy dowodzenia. Priorytetem ma być jakość amerykańskiej obecności w Polsce, a nie sama liczba żołnierzy z USA.

Wiele zależy od zakończenia prowadzonego przez Departament Wojny Stanów Zjednoczonych przeglądu rozmieszczenia amerykańskich wojsk w Europie. Agencja Reutera twierdzi, że do 6 listopada sekretarz wojny USA Pete Hegseth otrzyma dokument z czterema wariantami dalszej obecności sił zbrojnych swojego kraju na kontynencie europejskim.

Iran i Katar rozmawiają o statusie Cieśniny Ormuz

Iran i Katar rozmawiają na temat uregulowania sytuacji w Cieśninie Ormuz. Dialog dotyczy także oczyszczania szlaku transportowego z min morskich, choć o ich zniszczeniu przez podległe mu siły na początku tygodnia mówił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

Katarski premier i minister spraw zagranicznych Mohammed bin Abdulrahman Al Thani odwiedził stolicę Iranu, spotykając się w niej z irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Araghchim, a także przewodniczącym irańskiego parlamentu i głównym negocjatorem Mohammadem Bagherem Ghalibafem. Rozmowy dotyczyły głównie obecnej sytuacji w Zatoce Perskiej.

Obie strony miały poruszyć temat tymczasowych regulacji w zakresie poruszania się po Cieśninie Ormuz. Iran w tym tygodniu ogłosił, że doszedł do wstępnego porozumienia z Omanem na temat wytyczenia korytarza transportowego dla statków poruszających się po Zatoce Perskiej.

Katarczycy podkreślają, że konieczne jest poszanowanie przez Iran suwerenności sąsiednich państw oraz wolności żeglugi. Irańczycy chwalili dotychczasowe zaangażowanie Kataru na rzecz zapobiegania dalszej eskalacji konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.

Inną kwestią poruszoną podczas rozmów w Teheranie było oczyszczenie Cieśniny Ormuz z min morskich. Iran i Katar miałyby wdrożyć projekt wspólnego pozbycia się ładunków rozmieszczonych w ostatnich miesiącach. We wtorek amerykański prezydent przekonywał, że podległa mu marynarka wojenna dokonała detonacji lub usunięcia wszystkich min, a także ostrzegał Iran przed próbami ich ponownego umieszczenia w cieśninie.

IPN wszczął kolejne śledztwo przeciwko Braunowi

Instytut Pamięci Narodowej wszczął kolejne śledztwo przeciwko europosłowi Grzegorzowi Braunowi. Lider Konfederacji Korony Polskiej zanegował istnienie komór gazowych w Auschwitz zaraz po tym, jak usłyszał zarzuty o zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim.

Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przekazała, że w czwartek wszczęła śledztwo wobec Brauna z powodu publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau.

Poseł do Parlamentu Europejskiego we wtorek mówił, że w tej sprawie fakty przedstawia się jako powszechnie znane i niekwestionowane, ale zdaniem Brauna komory gazowe w Auschwitz w rzeczywistości nie istniały. Prezes Konfederacji Korony Polskiej wypowiedział się na ten temat po wtorkowym przesłuchaniu w oddziale IPN w Krakowie — stawił się on przed śledczymi w związku ze swoim ubiegłorocznym wywiadem dla radia Wnet, w którym po raz pierwszy przedstawił tego rodzaju tezy.

Wypowiedzi Brauna skrytykował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który zapowiedział, że prokuratorzy będą teraz działać w podobnych przypadkach o wiele sprawniej niż do tej pory.

KE zdeterminowana, by zmniejszyć deficyt handlowy z Chinami

Komisja Europejska chce za wszelką cenę doprowadzić do zmniejszenia się deficytu w relacjach handlowych z Chińską Republiką Ludową. Jeśli negocjacje na temat umowy między Brukselą a Pekinem zakończą się fiaskiem, wówczas organ wykonawczy Unii Europejskiej wykorzysta wszystkie mechanizmy chroniące europejską gospodarkę.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, w wystąpieniu cytowanym przez telewizję Euronews, powiedziała, że dialog między Unią Europejską a Chinami jest konieczny, bo są one kluczowym partnerem gospodarczym Europy. Rozmowy muszą jednak zacząć przynosić określone rezultaty. W przypadku fiaska pertraktacji wspólnota wykorzysta wszystkie mechanizmy ochrony swojego handlu.

Niemiecka polityk przypomniała o wszczętych w ciągu ostatniego roku dochodzeniach wobec Państwa Środka. Łącznie Komisja Europejska rozpoczęła ich 30, a dotyczą one przede wszystkim masowego napływu tanich towarów z Chin — w ciągu zaledwie trzech lat ich import zwiększył się o 45%. Obecnie deficyt w relacjach handlowych między Unią Europejską a Chińską Republiką Ludową sięga miliarda euro dziennie.

Bruksela zapowiadała już wcześniej, że termin na wynegocjowanie porozumienia z Pekinem minie w październiku bieżącego roku. Chińskie władze kilkukrotnie ostrzegały Europę przed wprowadzeniem regulacji, które ograniczyłyby dostęp do unijnego rynku dla chińskich przedsiębiorstw. Komisja Europejska otrzymała z kolei mandat od państw członkowskich Unii Europejskiej do dokonania przeglądu mechanizmów obronnych przed masowym importem z Państwa Środka.

Minister cyfryzacji domaga się kary dla Mety

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski domaga się od Komisji Europejskiej ukarania firmy Meta. Właściciel portalu społecznościowego Facebook jest oskarżany o brak reakcji na zamieszczane na łamach serwisu fałszywe reklamy.

W liście do Komisji Europejskiej wiceszef polskiego rządu napisał, że amerykański gigant technologiczny powinien zostać ukarany grzywną w wysokości miliarda złotych. Minister Gawkowski zarzuca Mecie brak odpowiednich działań na rzecz usuwania prób oszustwa dokonywanych przy wykorzystaniu fałszywych reklam.

W ostatnim czasie walkę z internetowym scamem zapowiedział prezes InPostu Rafał Brzoska, którego wizerunek w ostatnich latach był wielokrotnie wykorzystywany przez twórców fałszywych reklam publikowanych na Facebooku.

Meta, odpowiadając na zarzuty rządu Donalda Tuska, podkreśliła, że na całym świecie usunęła już blisko 159 milionów tego rodzaju treści — 92% z nich zniknęło jeszcze przed zgłoszeniami wysłanymi przez użytkowników mediów społecznościowych. Przedsiębiorstwo w tej kwestii ma kontynuować swoją dotychczasową współpracę z Komisją Europejską.

W oświadczeniu przytaczanym przez portal bankier.pl amerykańska firma zaznaczyła, że oszuści są bardzo zdeterminowani i szukają różnych sposobów na dokonywanie przestępstw. W środę Meta przesłała list do samego resortu cyfryzacji. Gawkowski nie jest zadowolony z odpowiedzi koncernu, bo nie ustosunkował się on do szeregu stawianych mu pytań o internetowy scam.

Źródło: Kanał Otwarty

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: