Image
fot. Kanał Otwarty

Alternatywa dla Niemiec zdecydowanie wygrała wybory do parlamentu Saksonii-Anhalt, a Stany Zjednoczone liczą na znaczny postęp w negocjacjach pokojowych między Rosją a Ukrainą. Rosja uważa oskarżenia Niemiec o akty sabotażu za początek prawdziwej wojny, limit zarobków i godzin pracy dla lekarzy w Polsce zostanie wprowadzony dopiero za rok, wspólnik założyciela Zondy Krypto trafił do aresztu, kilkadziesiąt tysięcy Chorwatów protestowało przeciwko masowemu importowi niebezpiecznych odpadów, a szef FIFA będzie ubiegał się o reelekcję w przyszłorocznych wyborach.


AfD zdecydowanie wygrała wybory w Saksonii-Anhalt

Alternatywa dla Niemiec zdecydowanie zwyciężyła w wyborach do parlamentu kraju związkowego Saksonia-Anhalt. Regionalny lider AfD Ulrich Sigmund uznał wynik za sygnał świadczący o konieczności dokonania zmian politycznych w Niemczech.

Ze wstępnych prognoz telewizji publicznej ARD wynika, że Alternatywa dla Niemiec zdobyła 44,4% głosów. To oznacza podwojenie poparcia dla AfD w porównaniu do poprzednich wyborów do landtagu Saksonii-Anhalt, które miały miejsce w 2021 roku.

Regionalny przewodniczący nacjonalistów, komentując pierwsze rezultaty głosowania, stwierdził, że jego ugrupowanie właśnie „zapisało się w historii Niemiec”. Wysoki wynik AfD ma świadczyć o konieczności dokonania zmiany politycznej w tym kraju.

Federalna liderka Alternatywy Alice Weidel w rozmowie z telewizją ZDF uznała zwycięstwo swojej partii za mandat uprawniający ją do rządzenia landem. Uzyskanie bezwzględnej większości przez AfD jest realne, ale będzie niezwykle trudne — partia może mieć też problem z utworzeniem koalicji rządzącej, bo wszystkie pozostałe ugrupowania odmówiły współpracy z nacjonalistyczną prawicą.

Drugie miejsce zajęła Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna CDU, na którą zagłosowało nieco ponad 18% wyborców, co oznacza utratę ponad połowy poparcia. Premier Saksonii-Anhalt i szef lokalnego CDU Sven Schulze w trakcie wieczoru wyborczego przyznał się do porażki i pogratulował zwycięstwa AfD.

W parlamencie landu zasiądą również przedstawiciele skrajnie lewicowej Die Linke, Socjaldemokratycznej Partii Niemiec SPD, Zielonych/Związku 90 i lewicowo-nacjonalistycznego sojuszu Sahry Wagenknecht.

USA liczą na postęp rozmów pokojowych Rosji i Ukrainy

Stany Zjednoczone liczą na znaczny postęp w negocjacjach pokojowych między Rosją a Ukrainą. Specjalni wysłannicy amerykańskiego prezydenta w ostatnich dniach spotkali się z przywódcami obu tych państw.

Steve Witkoff i Jared Kushner w niedzielę przebywali w Kijowie. Pobyt w ukraińskiej stolicy rozpoczęli od trwających blisko trzy godziny rozmów z tamtejszymi władzami. W drugim spotkaniu uczestniczyli również doradcy do spraw bezpieczeństwa z Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii.

Po zakończeniu niedzielnych rozmów Witkoff powiedział, że jego kraj liczy teraz na znaczący postęp w rosyjsko-ukraińskich negocjacjach pokojowych, chwaląc zwłaszcza merytoryczne spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Specjalny wysłannik prezydenta USA podkreślił, że jego celem jest znalezienie dyplomatycznego zakończenia wojny trwającej od ponad 4,5 roku.

Zełenski we wpisie opublikowanym na platformie X ogłosił gotowość do prowadzenia dialogu. Ukraina jest zainteresowana przybliżeniem się do końca wojny, ale do osiągnięcia tego celu konieczne jest zapewnienie jej gwarancji bezpieczeństwa przez państwa zachodnie. Ukraiński prezydent ma też nadzieję na organizację trójstronnego spotkania między przedstawicielami Stanów Zjednoczonych, Rosji i Ukrainy.

W czwartek amerykańscy dyplomaci spotkali się w Moskwie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Obie strony nie ujawniły szczegółów dotyczących prowadzonych rozmów, ale z informacji portalu Axios wynika, że rosyjski przywódca miał wyrazić pełne zaufanie do Ameryki jako mediatora mającego zakończyć konflikt między Rosją a Ukrainą.

Na czas wizyt wysłanników prezydenta USA Donalda Trumpa Rosja i Ukraina zgodziły się na wstrzymanie wzajemnych ataków powietrznych. Trzydniowe zawieszenie broni zaczęło obowiązywać w sobotę o północy czasu moskiewskiego.

Rosja: zarzuty Niemiec to początek prawdziwej wojny

Rosja uznała zarzuty Niemiec o przeprowadzenie aktów sabotażu za początek prawdziwej wojny. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow skrytykował ponadto plany rozbudowy niemieckiej Bundeswehry.

1 września niemiecki rząd federalny oskarżył Rosję o przygotowanie dwóch aktów sabotażu — chodzi o odnalezienie na początku sierpnia drona z materiałami wybuchowymi na terenie lotniska w Lipsku, a także o wykrycie w ubiegły wtorek improwizowanego urządzenia wybuchowego w pobliżu elektrowni węglowej Jänschwalde.

Szef rosyjskiej dyplomacji w odpowiedzi zarzucił Niemcom, że cały czas eskalują napięcie, co uważa za początek „prawdziwej wojny”. Zdaniem Ławrowa niemieckie władze nie przedstawiły żadnych dowodów potwierdzających ich tezy, lecz tylko znalazły jakiegoś drona i nie przeprowadziły dokładnego śledztwa.

Niemcy w odpowiedzi na wspomniane akty sabotażu zamknęły rosyjski konsulat w Bonn i Dom Rosyjski w Berlinie. Minister spraw zagranicznych Rosji, odnosząc się do tych działań, stwierdził, że Niemcy tuż przed wybuchem II wojny światowej również zamykały swoje misje dyplomatyczne w innych państwach. Ławrow skrytykował ponadto niemieckiego kanclerza Friedricha Merza — plany rozbudowy niemieckiej armii uznał za zapowiedź budowy nowej potęgi militarnej przez Niemcy, a także za kolejny dowód na wypowiadanie wojny Rosji przez niemieckie władze.

Limit zarobków lekarzy dopiero za rok

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała wprowadzenie limitów zarobków i godzin pracy lekarzy za 12 miesięcy. Rząd Donalda Tuska miał zmienić swoje plany po konsultacjach ze środowiskami medyków.

Szefowa resortu zdrowia w rozmowie z telewizją TVP Info powiedziała, że już teraz możliwe jest pilnowanie godzin pracy lekarzy, bo opublikowała rozporządzenie w tej sprawie. Wprowadzenie daleko idących zmian prawnych jest z kolei dużo trudniejsze w związku z koniecznością przeprowadzenia konsultacji społecznych.

Po negocjacjach z lekarzami minister Sobierańska-Grenda postanowiła odłożyć sam termin wprowadzenia reformy. Limity wynagrodzeń i czasu pracy medyków mają zacząć obowiązywać dopiero za 12 miesięcy — placówki służby zdrowia dzięki temu będą mogły przygotować się do nowych zmian.

Wcześniej Radio RMF FM poinformowało, że projekty ustaw reformujących system opieki zdrowotnej trafią do Sejmu najwcześniej w październiku. Rządzący zapowiadali na przełomie czerwca i lipca, że nowe przepisy będą gotowe najpóźniej we wrześniu.

Gabinet Tuska przygotował zmiany w odpowiedzi na ujawnione przez media liczne afery związane z wysokimi pensjami lekarzy oraz ich nienormowanym czasem pracy. Pakiet zmian ma przewidywać między innymi ograniczenie pracy medyków do wymiaru dwóch etatów, wprowadzenie maksymalnego wynagrodzenia w wysokości 70 000 zł brutto miesięcznie czy rozszerzenie zakresu kontroli prowadzonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Poza tym nowelizacja ustawy o działalności leczniczej ma zwiększyć przejrzystość konkursów ogłaszanych przez placówki służby zdrowia mające kontrakty z NFZ.

Wspólnik założyciela Zondy Krypto aresztowany

Wspólnik zaginionego założyciela Zondy Krypto Sylwestra Suszka został aresztowany. Wbrew pojawiającym się w mediach doniesieniom do aresztu nie trafił z kolei marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski.

W sobotnie popołudnie policjanci zatrzymali Romana Ż., który ma być jedną z kluczowych osób w sprawach zaginięcia Suszka w 2022 roku oraz samego upadku giełdy kryptowalut. Funkcjonariusze w ramach prowadzonych czynności przeszukali miejsce jego zameldowania i zabezpieczyli w nim materiały dotyczące Zondy Krypto oraz wartościowe przedmioty.

Prokuratura nakazała zatrzymanie mężczyzny w związku z obawami, że może on próbować uciec z Polski. W niedzielę rano Roman Ż. został przetransportowany przez policjantów do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Część dziennikarzy informowała w sobotę wieczorem o równoczesnym zatrzymaniu marszałka województwa lubelskiego. W wydanym w tej sprawie oświadczeniu marszałek Stawiarski zaprzeczył pojawiającym się doniesieniom, określając siebie jako jedną z wielu ofiar bankructwa Zondy Krypto. Polityk Prawa i Sprawiedliwości dodał, że 28 sierpnia w charakterze świadka złożył zeznania w prokuraturze. W mediach społecznościowych zamieścił też swoje zdjęcie z meczu piłkarskiego odbywającego się w sobotni wieczór.

Portal interia.pl przypomina o wydanej w piątek decyzji o tymczasowym aresztowaniu trzech osób zatrzymanych w środę. Anna P. i Jaromira W. usłyszały między innymi zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a Rafał Z. — przywłaszczenia pieniędzy.

Dziesiątki tysięcy Chorwatów protestowały przeciwko importowi odpadów

Kilkadziesiąt tysięcy osób protestowało w stolicy Chorwacji przeciwko masowemu importowi odpadów. Uczestnicy manifestacji domagali się usunięcia tysięcy ton niebezpiecznych śmieci stanowiących zagrożenie dla środowiska naturalnego.

W ciągu kilku dni organizatorom protestu udało się zmobilizować demonstrantów z całego kraju. W czasie wiecu domagali się oni od centroprawicowego rządu Andreja Plenkovicia przedstawienia w ciągu 20 dni całościowego programu usunięcia kilkudziesięciu tysięcy ton śmieci.

W samym Gospiciu w południowej Chorwacji odkryto blisko 33 000 ton nielegalnych odpadów składowanych na terenie dawnych zakładów przemysłowych. Ze względu na protesty lokalnych mieszkańców kilka dni wcześniej do Gospicia przybył chorwacki premier, obiecując zrekultywowanie terenu do połowy października.

Jak zauważa portal Direktno.hr, Plenković początkowo bagatelizował problem i oskarżał opozycję o sianie paniki wśród społeczeństwa. W sobotę szef rządu Chorwacji przebywał we Włoszech na konferencji poświęconej problemom nielegalnej imigracji i rozszerzenia Unii Europejskiej, za co był krytykowany przez opozycyjnych polityków.

Dziennik Jutarnji List przekazał, że rocznie na terytorium Chorwacji wwożonych jest blisko 871 000 ton niebezpiecznych odpadów. Według tamtejszego Ministerstwa Ochrony Środowiska i Zielonej Transformacji do chorwackich firm trafiają wyłącznie śmieci, które mogą zostać przerobione przez miejscowe zakłady. Krytycy rządu twierdzą, że poprzez liberalizację przepisów wprowadzono uproszczony system importu odpadów, otwierający duże pole do nadużyć.

Szef FIFA będzie ubiegał się o reelekcję

Przewodniczący Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej FIFA Gianni Infantino będzie ubiegał się o reelekcję. Przed przyszłorocznymi wyborami jego działalność jako szefa związku wzbudza coraz większe kontrowersje.

Światowa Federacja w opublikowanym w niedzielę oświadczeniu przypomniała, że Infantino w kwietniu pierwszy raz zapowiadał udział w wyborach. Od tego czasu jego stanowisko w tej sprawie się nie zmieniło. Na początku roku szef FIFA przemawiał podczas 76. Kongresu federacji w kanadyjskim Vancouver. W wystąpieniu cytowanym przez telewizję Euronews podziękował wówczas 211 krajowym federacjom za dotychczasowe wsparcie, ogłaszając równocześnie chęć startu w kolejnych wyborach na przewodniczącego organizacji. Odbędą się one w marokańskim Rabacie w marcu 2027 roku.

W ostatnich tygodniach działania Infantino wzbudziły ogromne kontrowersje w środowisku piłkarskim. Przewodniczący Światowej Federacji Futbolu musiał wycofać się z tego powodu z planu sprzedaży części praw komercyjnych do swoich największych turniejów, w tym do mistrzostw świata. Europejski Związek Piłkarski UEFA po ujawnieniu tych planów zagroził nawet bojkotem wydarzeń organizowanych przez FIFA.

Źródło: Kanał Otwarty

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: