Dziś jest wielki dzień nie tylko dla Polski, ale całej Europy!

Otwarcie gazociągu #BalticPipe to symboliczna chwila, która kończy z zależnością energetyczną Polski od Rosji i jednocześnie wzmacnia bezpieczeństwo innych państw tej części kontynentu, czego dowodem jest obecność Prezydenta Andrzej Duda, premier Danii Mette Frederiksen, ministra do spraw Ropy Naftowej i Energii Norwegii Terje Aasland oraz szefowej unijnej Dyrekcji Generalnej ds. Energii Ditte Juul Jørgensen.

Jego budowę zainicjował rząd pana premiera Jerzego Buzka w roku 2001, którego doradcą był wtedy Piotr Naimski, ale zaniechano jej podczas rządów lewicy – SLD i PSL. Ponownie powrócono do niej podczas rządów PiS w latach 2007-2009, by przerwać podczas rządów PO i PSL. Waldemar Pawlak mówił o Baltic Pipe, że “jego budowa jest bezzasadna”, Leszek Miller “że to projekt obliczony na efekt wyborczy” a Donald Tusk “że nie potrzebujemy drogiego norweskiego gazu, gdy mamy zapewnione tanie kontrakty rosyjskie”. Za tę niezwykłą przenikliwość i dalekowzroczność moich poprzedników płacimy dziś wysoką cenę.

Dziś, po ponad 20 latach od rozpoczęcia prac, które przyspieszyły zwłaszcza w I i II kadencji rządu Prawo i Sprawiedliwość, możemy z dumą powiedzieć, że – pomimo wielkiego sprzeciwu naszych przeciwników wewnątrz i na zewnątrz, doprowadziliśmy ten wielki, strategiczny, przyszłościowy energetyczny projekt do końca!

Na nic zdały się głosy sprzeciwu z Brukseli, Niemiec i Rosji, nie pomógł lobbing sponsorowanych przez Kreml aktywistów pseudoekologicznych ani całkowicie błędne, naiwne – a nawet niebezpieczne – opinie byłych opozycyjnych premierów i ministrów.

Wszystkie założenia opozycji co do polskiej polityki bezpieczeństwa, zwłaszcza energetycznego, okazały się katastrofalnym błędem. Błędem, którego można było uniknąć, gdyby wcześniej realizowano założenia PiS. Bruksela już przyznała nam rację, a dzisiejsza uroczystość jest symbolicznym zamknięciem debaty “czy z Putinem można i powinno się robić interesy?”

Otóż nie – nie można! Nigdy więcej “business as usual” z Rosją!

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że w imieniu Rzeczypospolitej mogę symbolicznie zainicjować pracę Baltic Pipe.

Od dziś – gdy rosyjskimi rurociągami, oprócz błękitnego paliwa płyną ukraińska krew, szantaż i pogróżki, polsko-duńsko-norweski Baltic Pipe to gazociąg suwerenności i pokoju, który dostarcza nam wolność od strachu oraz bezpieczeństwo i stabilność energetyczną na przyszłość!

Źródło: Ambasada RP w Kijowie

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: