
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Polski Donald Tusk podpisali umowę o gwarancji bezpieczeństwa. Doszło do tego podczas wizyty ukraińskiego przywódcy w Warszawie. – W trakcie prac nad tym dokumentem, zależało na tym, aby nie było on tylko deklaracją. Traktujemy go jako zobowiązanie, a nie puste słowa – powiedział szef polskiego rządu.
W przededniu szczytu NATO w Waszyngtonie Wołodymyr Zełenski odwiedził Warszawę, gdzie spotkał się z Donaldem Tuskiem i Andrzejem Dudą. Zełenski i Tusk podpisali umowę o bezpieczeństwie, podkreślając jej znaczenie jako konkretnego zobowiązania do wsparcia Ukrainy przez Polskę i inne państwa NATO. Zełenski wyraził wdzięczność za dotychczasową pomoc Polski, w tym dostawy sprzętu wojskowego, i zapowiedział dalszą współpracę, w tym szkolenie ukraińskiego legionu na terenie Polski. Tusk skrytykował Victora Orbana za działania bez konsultacji z Ukrainą i zobowiązał się pilnować, aby decyzje dotyczące Ukrainy były podejmowane z jej udziałem, zwłaszcza w kontekście przyszłej polskiej prezydencji w UE i integracji Ukrainy z Unią Europejską.
Zełenski podczas wizyty w Warszawie również podkreślił, że Polska odgrywa kluczową rolę w odbudowie Ukrainy po zakończeniu działań wojennych, zapraszając polskie firmy do udziału w tym procesie. W kontekście dalszej integracji z Unią Europejską, Zełenski zaznaczył, że Ukraina rozpoczęła negocjacje dotyczące przystąpienia do UE i wyraził wdzięczność Polsce za stałe wsparcie w tej sprawie.
Tusk, w odpowiedzi na działania Victora Orbana, podkreślił, że nikt nie ma prawa decydować o przyszłości Ukrainy bez jej udziału i że Polska będzie stać na straży tej zasady w ramach Unii Europejskiej. Dodał, że podczas polskiej prezydencji w UE szczególny nacisk będzie kładziony na polityczne korzyści dla Ukrainy, w tym na szybkie przystąpienie do Unii Europejskiej.
Wszystkie te działania i deklaracje mają na celu wzmocnienie bezpieczeństwa i suwerenności Ukrainy, a także zacieśnienie współpracy między Polską a Ukrainą oraz zapewnienie, że decyzje dotyczące Ukrainy będą podejmowane z jej udziałem, co ma kluczowe znaczenie dla stabilności regionu i przyszłości Europy.
Wołodymyr Zełenski podkreślił, że mediacja między Rosją a Ukrainą jest możliwa tylko poprzez bardzo silne sojusze, jak Stany Zjednoczone, Chiny oraz cała Unia Europejska. Stwierdził, że tylko cały świat może zmusić Rosję do zmiany swojego postępowania, a nie pojedynczy pośrednicy. Donald Tusk dodał, że historia zapamiętuje polityków, którzy mylili kapitulację z pracą na rzecz sprawiedliwego pokoju, który musi szanować integralność terytorialną i niepodległość Ukrainy oraz jej wybory, w tym członkostwo w NATO i UE. Zaznaczył, że nie ma mowy o kapitulacji i że pokój nie może być wypracowany w tajnych rozmowach na Kremlu.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl