Narodowe Archiwum Cyfrowy

Dziś, 15 lipca, 170. rocznica urodzin Jacka Malczewskiego, jednego z najwybitniejszych polskich artystów, malarza, rysownika oraz przedstawiciela symbolizmu przełomu XIX i XX wieku.

Jacek Malczewski urodził się w Radomiu w zubożałej rodzinie szlacheckiej herbu Tarnawa. Spokrewniony był z poetą Antonim Malczewskim, poetką Jadwigą Łuszczewską, kompozytorem Karolem Szymanowskim i pisarzem Jarosławem Iwaszkiewiczem.

W 1872 roku Malczewski rozpoczął edukację artystyczną, szkoląc się pod okiem Leona Piccarda. Został też wolnym słuchaczem w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. W 1873 roku rozpoczął studia na SSP, gdzie jego nauczycielami byli Władysław Łuszczkiewicz i Feliks Szynalewski. W październiku 1875 roku wyjechał na dalsze studia do Paryża, potem podróżował jeszcze po Europie i Azji Mniejszej.

Malczewski chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem z adeptami sztuki malarskiej. Uczył kobiety, które wówczas nie mogły studiować w Szkole Sztuk Pięknych. Jako profesor ASP miał dość specyficzny sposób bycia. Oczekującym na ocenę swoich prac studentom, stojąc w progu sali, rzucał jedynie: „Malujcie tak, żeby Polska zmartwychwstała”. Od 1912 roku do wybuchu I wojny światowej był rektorem ASP.

Jacek Malczewski czerpał inspiracje głównie z polskich tradycji romantycznych i folkloru, które chętnie wzbogacał o motywy mitologiczne. Tematyka dzieł malarza oscylowała wokół kilku zasadniczych motywów wielokrotnie ujmowanych na rożne sposoby. Jedną z obsesji artysty była śmierć, inną – męka tworzenia. Wiele dzieł poświecił Malczewski także tematyce historyczno-patriotycznej. Inspirował go mistycyzm, mesjanizm oraz egzystencjalizm. W jego pracach znajdziemy wiele wątków erotycznych i autobiograficznych.

Zmarł 8 października 1929 r w Krakowie. Pochowano go w Krypcie Zasłużonych na Skałce.

Źródło: Konsulat Generalny RP w Łucku

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: