Sikorski / foto Getty Images

Najważniejsze tezy:

  1. Węgry poparły przedłużenie sankcji przeciwko Rosji, prawdopodobnie pod wpływem wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa.
  2. Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski zauważył, że Trump nazwał Putina agresorem i zagroził Rosji sankcjami w przypadku odmowy negocjacji pokojowych.

Szczegóły sytuacji

Głosowanie Węgier w sprawie sankcji

Węgry poparły przedłużenie sankcji UE przeciwko Rosji, mimo wcześniejszych deklaracji Budapesztu o gotowości do tego jedynie pod pewnymi warunkami. Radosław Sikorski uważa, że decyzja ta była wynikiem stanowiska Donalda Trumpa.

Wypowiedź Sikorskiego

Minister spraw zagranicznych Polski, komentując decyzję Węgier, podkreślił, że Trump wykonał ważny krok, nazywając Władimira Putina agresorem. Prezydent USA zagroził także dodatkowymi sankcjami, jeśli Rosja nie zgodzi się na negocjacje pokojowe.

„Myślę, że prezydent Trump tutaj pomógł” – powiedział Sikorski.

Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych państw UE w Brukseli postanowiono przedłużyć sankcje gospodarcze wobec Rosji w związku z jej agresją na Ukrainę. Polska aktywnie wspiera przyjęcie nowego, 16. pakietu sankcji, który według prognoz może zostać zatwierdzony do 24 lutego.


Stanowisko Węgier i gwarancje UE

Wcześniej Węgry oświadczyły, że poprą sankcje tylko pod warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. Komisja Europejska udzieliła Budapesztowi gwarancji, zobowiązując się do ochrony gazociągów i rurociągów dostarczających energię do UE. Ponadto Komisja Europejska będzie kontynuować negocjacje z Ukrainą w sprawie dostaw gazu do Europy z udziałem Węgier i Słowacji.

Podsumowanie

Poparcie Węgier było wynikiem dyplomatycznego wpływu USA i państw UE oraz zapewnienia gwarancji energetycznych, które spełniły oczekiwania Budapesztu.

Źródło: 24tv.ua

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: