
W nocy z 6 na 7 września Rosja przeprowadziła największy od miesięcy atak powietrzny na Ukrainę. Najpierw przez kilka godzin używano dronów-kamikadze, a następnie odpalono rakiety. Według danych, użyto ponad 805 dronów i 13 rakiet, w tym cztery balistyczne.

Część dronów wleciała w przestrzeń powietrzną Ukrainy, po czym zawróciła i zaatakowała z innego kierunku. Obrona powietrzna zniszczyła 751 celów – 747 dronów i 4 rakiety manewrujące Iskander-K. Mimo to 9 rakiet i 56 dronów trafiło w 37 miejscowości, a ich odłamki spadły jeszcze w 8 lokalizacjach.
Atak na Kijów
W stolicy zniszczono cztery bloki mieszkalne. Zginęła kobieta z dwumiesięcznym dzieckiem, a 18 osób zostało rannych.
Po raz pierwszy w historii wojny celem stał się gmach Gabinetu Ministrów Ukrainy. Zniszczono najwyższe piętro budynku, gdzie mieści się biuro premiera. Po drugiej stronie znajdują się sale, w których odbywają się otwarte posiedzenia rządu.
Inne regiony

- Odessa – uszkodzona infrastruktura cywilna i budynki mieszkalne.
- Krzymieńczuk – atak na most na Dnieprze, ruch został czasowo wstrzymany.
- Zaporoże – rannych zostało 17 osób, zniszczone obiekty przemysłowe.
- Obwód sumski – zginęła kobieta, a 7 osób, w tym dziecko, zostało rannych.
- Krzywy Róg – awarie w trzech miejscach, przerwy w dostawach prądu.
Rosja zmienia taktykę
Federacja Rosyjska coraz bardziej komplikuje swoje ataki, wykorzystując symulatory dronów. Wcześniej służyły głównie do obserwacji, obecnie – jak poinformował rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy, Jurij Ihnat – drony „Geran” mogą przenosić nawet 5 kg materiałów wybuchowych. To znacząco zwiększa skalę zagrożenia.
Źródło: kuriergalicyjski.com