
Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowała wniosek Polski o wypłatę pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, a rząd Donalda Tuska ma być zaniepokojony narastającymi antyukraińskimi nastrojami. Wielka Brytania zaprzecza, żeby dane z dronów wyciekły do Chin, firmy związane z działaczką Koalicji Obywatelskiej otrzymywały nieuzasadnione wsparcie dla poszkodowanych podczas powodzi, Dania i Włochy wspólnie sprzeciwiają się niekontrolowanej imigracji do UE, minister klimatu krytykuje Konfederację za projekt likwidacji systemu kaucyjnego, a twórca Facebooka ostrzega przed centralizowaną kontrolą nad sztuczną inteligencją. Przegląd najważniejszych wydarzeń dnia — w programie „Układ poranny” z Michałem Ziomkiem.
Komisja Europejska odblokowała fundusze z KPO dla Polski
Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowała wniosek Polski o wypłatę pieniędzy w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Płatność o wartości 33 miliardów złotych ma zostać zrealizowana w październiku.
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przekazało w swoim komunikacie, że Komisja Europejska zatwierdziła ósmy wniosek Polski o przekazanie środków, które mają wzmocnić gospodarki państw Unii Europejskiej po kryzysie związanym z pandemią koronawirusa. W październiku do polskiego budżetu trafi około 33 miliardów złotych.
Resort kierowany przez minister funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz zapowiada przeznaczenie pieniędzy na nowe reformy oraz inwestycje w sektory energetyczny, cyfrowy, transportowy czy edukacyjny. Według wiceministra funduszy i polityki regionalnej Jana Szyszki kolejne środki unijne trafią do Polski w 2027 roku.
W przyszłym miesiącu rząd Donalda Tuska zamierza złożyć dziewiąty wniosek o udzielenie płatności w ramach Krajowego Planu Odbudowy. W swoim oświadczeniu Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej chwali się podpisaniem już blisko miliona 100 tysięcy umów na inwestycje warte prawie 232 miliardy złotych. Komisja Europejska, w cytowanej przez portal samorządowy informacji dla mediów, podkreśliła, że Polsce wypłacono już 76,85% wszystkich środków przewidzianych w programie.
Rząd Tuska zaniepokojony antyukraińskimi nastrojami
Rząd Donalda Tuska obawia się narastających antyukraińskich nastrojów w Polsce, dowiedział się portal interia.pl. W najbliższym czasie rządzący zamierzają przedstawiać korzyści płynące z imigracji z Ukrainy, a służby mają zająć się przejawami nienawiści na tle narodowościowym.
Anonimowy członek gabinetu Tuska powiedział serwisowi, że sytuacja z jego punktu widzenia staje się bardzo groźna. Środowiska nacjonalistyczne i opozycyjna prawica mają, według niego, realizować rosyjskie interesy w Polsce poprzez szerzenie i wykorzystywanie niechęci do ukraińskich imigrantów.
Szef rządu miał z tego powodu nakazać Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz służbom monitorowanie przypadków agresji i zwalczanie przejawów nienawiści na tle narodowościowym. Władze uważają, że w tej sprawie cofnięcie się lub niuansowanie może doprowadzić do tragicznych konsekwencji społecznych.
Ponadto w najbliższym czasie rząd Tuska ma przedstawiać korzyści płynące z obecności Ukraińców w Polsce — wśród nich wymienia wysoki poziom zatrudnienia wśród imigrantów zza wschodniej granicy, dochody z płaconych przez nich podatków, ich wpływ na demografię czy odgrywanie kluczowej roli w niektórych sektorach gospodarki uzależnionych od obcokrajowców.
Władze w Warszawie zamierzają też łagodzić nastroje poprzez bardziej zdecydowane stanowisko wobec Kijowa. Premier Tusk w trakcie niedawnego spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim miał na przykład skrytykować nieprawdziwe narracje o Polsce publikowane na łamach ukraińskich mediów.
Rozmówca Interii twierdzi zarazem, że stosunek partii politycznych do Ukraińców i Ukrainy będzie kluczowy podczas przyszłorocznej kampanii przed wyborami parlamentarnymi. W najbliższych miesiącach niechęć do ukraińskich obywateli będzie więc jedynie narastać.
Wielka Brytania zaprzecza wyciekowi danych z dronów do Chin
Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii zaprzecza medialnym doniesieniom o przekazywaniu danych z dronów do Chińskiej Republiki Ludowej. Dziennik The Telegraph twierdzi, że kamery zainstalowane w bezzałogowych statkach powietrznych przesyłały zebrane informacje na chiński adres IP.
Drony K3 Skaut z podzespołami pochodzącymi z Państwa Środka są wykorzystywane przez brytyjską piechotę morską. Podłączone do sieci internetowej miały przesyłać dane z kamer na chiński adres IP, mimo że dostawca sprzętu w postaci brytyjskiej firmy Kraken Technology Group zapewniał, iż jest on bezpieczny.
Brytyjski resort obrony w swoim oświadczeniu zaprzeczył, jakoby rzeczywiście doszło do wykradnięcia wrażliwych informacji. Luka w zabezpieczeniach w bezzałogowych statkach powietrznych miała zostać wykryta podczas rutynowych testów bezpieczeństwa. Nie ma na razie żadnych dowodów na przekazanie danych do podmiotów zewnętrznych.
Jak zauważa portal Euractiv, kwestia dronów używanych przez armię Wielkiej Brytanii stanowi szerszy problem dla wojsk państw europejskich. Z jednej strony chcą one zwiększyć swój potencjał w zakresie rozwoju bezzałogowych statków powietrznych i uniezależnić się od zagranicznych dostaw, ale z drugiej strony to właśnie Chińska Republika Ludowa pozostaje głównym producentem komponentów używanych do produkcji takich maszyn. Z Chin pochodzą głównie magnesy, półprzewodniki, czujniki, baterie i inne elementy elektroniczne mające zastosowanie w dronach.
Firmy powiązane z działaczką KO otrzymały pomoc powodziową
Firmy powiązane z polityk Koalicji Obywatelskiej Anną Konieczyńską miały otrzymać pomoc dla poszkodowanych podczas powodzi, choć nie były jej ofiarami, ustalił portal Wirtualna Polska. Wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego została zawieszona w prawach członka partii, a jej działaniami zajęła się prokuratura rejonowa w Jeleniej Górze.
Trzy firmy powiązane z działaczką Koalicji Obywatelskiej, jej mężem i ich sąsiadami miały otrzymać łącznie 4,5 miliona złotych wsparcia. Zostało ono wypłacone na mocy wsparcia dla przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi, która we wrześniu 2024 roku dotknęła województwo dolnośląskie.
Źródła Wirtualnej Polski utrzymują, że wspomniane podmioty otrzymały pieniądze, choć w rzeczywistości nie ucierpiały przez kataklizm. Środki trafiły między innymi na nieudokumentowane szkody czy na salę zabaw dla dzieci, w rzeczywistości nigdy niepełniącą tej funkcji. Żadna z instytucji nie potwierdziła, aby fala powodziowa dotarła w okolice rzekomo zniszczonych obiektów.
Konieczyńska, według Koalicji Obywatelskiej, jeszcze przed medialną publikacją została zawieszona w prawach członka partii, a jej sprawą zajmie się Sąd Koleżeński. Centralne Biuro Antykorupcyjne od kwietnia bieżącego roku ma z kolei prowadzić postępowanie w sprawie procedur związanych ze wsparciem dla przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź sprzed prawie dwóch lat. Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze z urzędu wszczęła swoje własne śledztwo — prokuratorzy zajmą się pomocą dla firm z powiatu karkonoskiego.
Dania i Włochy wspólnie przeciw niekontrolowanej imigracji
Dania i Włochy sprzeciwiają się niekontrolowanej imigracji do Unii Europejskiej. Szefowie rządów obu krajów wydali oświadczenie, w którym deklarują również ochronę chrześcijańskiego dziedzictwa Europy.
Premier Danii Mette Frederiksen i premier Włoch Giorgia Meloni zapowiadają utworzenie wspólnego frontu przeciwko masowemu napływowi pozaeuropejskich imigrantów. Podkreśliły, że prowadzą rygorystyczną politykę imigracyjną, wzywając do tego samego całą Unię Europejską.
Frederiksen i Meloni zwróciły uwagę na niepokojące trendy związane z przyjazdem obcokrajowców. Ich zdaniem nie można zaprzeczać, że europejskie społeczeństwa mierzą się z problemem rosnącej przestępczości, niewydolności usług publicznych i erozji zaufania do instytucji państwowych. Nielegalni imigranci, nieposiadający prawa do pobytu w Unii Europejskiej, bardzo często dokonują aktów przemocy i handlują narkotykami.
Szefowa duńskiej socjaldemokracji i liderka Braci Włochów nawołują również do poszanowania chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego. W ramach swojej polityki imigracyjnej Dania i Włochy zamierzają bronić wspólnych europejskich wartości.
Telewizja Euronews przypomina, że Frederiksen i Meloni zainicjowały ponad tydzień temu wspólny list przywódców państw Unii Europejskiej. W reakcji na kryzys migracyjny w hiszpańskiej Ceucie 22 szefów unijnych rządów wezwało Komisję Europejską do podjęcia wspólnych działań wymierzonych w zjawisko nielegalnej imigracji oraz do wzmocnienia ochrony europejskich granic zewnętrznych.
Minister klimatu krytykuje likwidację systemu kaucyjnego
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska skrytykowała pomysł likwidacji systemu kaucyjnego, bo miałoby to doprowadzić do zwiększenia się liczby śmieci w przestrzeni publicznej. Konfederacja wniosła w Sejmie odpowiedni projekt, uznając te rozwiązania za upokarzanie obywateli.
Zdaniem szefowej resortu klimatu i środowiska likwidacja systemu kaucyjnego za opakowania to brak szacunku do państwa, obywateli i przedsiębiorców. Polityk Polski 2050 napisała na platformie X, że takie rozwiązanie doprowadziłoby do zwiększenia liczby plastikowych śmieci w przestrzeni publicznej, podwyższenia opłat za wywóz śmieci czy do wypłaty odszkodowań dla firm zaangażowanych w jego wdrażanie.
Posłowie Konfederacji w swoim projekcie podkreślają, że konieczność zanoszenia plastikowych butelek czy metalowych puszek do specjalnych automatów jest upokarzaniem obywateli. W związku z wprowadzeniem systemu kaucyjnego generowane są też dodatkowe koszty dla samorządów.
Podobnych argumentów w tej sprawie w swojej interpelacji do Ministerstwa Klimatu i Środowiska użył poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Dowhan. W piśmie cytowanym w ubiegłym tygodniu przez dziennik Fakt stwierdził, że przez system kaucyjny z ludzi zrobiono śmieciarzy, którzy muszą wozić za sobą śmieci i stać w kolejkach do automatów, żeby odzyskać swoje pieniądze.
Zuckerberg ostrzega przed centralizacją kontroli nad AI
Założyciel Facebooka Mark Zuckerberg ostrzega przed skutkami centralizacji kontroli nad sztuczną inteligencją. Odrzuca on pogląd, że AI odbierze pracę ludziom, polemizując w tej sprawie z prezesem korporacji Anthropic Dario Amodeiem.
W poście w mediach społecznościowych Zuckerberg napisał, że ludzkość nie powinna obawiać się nowych technologii. Sztuczna inteligencja, według niego, nie zabierze pracy zwykłym pracownikom, ani też nie będzie stanowić niebezpieczeństwa dla ludzi. Sprzeciwia się on rozwiązywaniu podobnych problemów poprzez ekstremalną koncentrację władzy nad AI — żadna władza absolutna, nawet jeśli będzie odpowiednio oświecona, wcale nie zatroszczy się o interesy ludzkości.
Prezes Mety, prezentując swój nowy model sztucznej inteligencji, wezwał władze Stanów Zjednoczonych do walki z ograniczeniami nakładanymi na firmy technologiczne. Ameryka wraz ze swoimi sojusznikami musi przewodzić ekosystemowi otwartych modeli AI, żeby mogła tworzyć najlepsze produkty na świecie.
Portal Politico zauważa, że założyciel Facebooka zajął odmienne stanowisko od prezesa Anthropic. Amodei niedawno ostrzegał przed destabilizacją rynku pracy przez sztuczną inteligencję, a jego firma poinformowała o wydostaniu się kilku jej nowych modeli z odizolowanego środowiska testowego. Z podobnym problemem mierzy się także OpenAI, którego produkty po przedostaniu się do sieci internetowej włamały się do systemów wielu amerykańskich przedsiębiorstw.
W związku z tymi incydentami dwójka członków Izby Reprezentantów USA zaproponowała przepisy dające możliwość wyłączenia groźnych modeli AI przez Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W Senacie pojawił się z kolei projekt ustawy mający nakazać firmom technologicznym przekazywanie produktów sztucznej inteligencji rządowi federalnemu, aby wykonał ich dodatkowe testy bezpieczeństwa.
Źródło: Kanał Otwarty