
Premier Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozmawiali w Lublinie o dalszej współpracy obu państw, a Mateusz Morawiecki ogłosił powstanie nowego klubu parlamentarnego Rozwój Plus. Donald Trump zapowiedział, że Iran „dostanie lanie” po wznowieniu wzajemnych ataków, Centralne Biuro Antykorupcyjne zabezpieczyło dokumenty w sześciu szpitalach, Rosja wydała międzynarodowy list gończy za założycielem Telegramu Pawłem Durowem, BMW zwolni 8000 pracowników, a nowy premier Wielkiej Brytanii skrytykował FIFĘ za plany sprzedaży praw reklamowych. Przegląd najważniejszych wydarzeń dnia — w programie „Układ poranny” z Michałem Ziomkiem.
Tusk i Zełenski rozmawiali w Lublinie o dalszej współpracy
Premier Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozmawiali w Lublinie na temat dalszej współpracy obu państw. Ukraiński przywódca miał też przedstawić szefowi polskiego rządu ustalenia ze swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych.
We wpisach zamieszczonych w mediach społecznościowych premier Tusk poinformował, że rozmowy za zamkniętymi drzwiami w lubelskim urzędzie wojewódzkim dotyczyły między innymi polskich inwestycji na Ukrainie, współpracy w zakresie obrony powietrznej czy kontynuacji wsparcia dla Ukrainy w jej wojnie z Rosją. Poza tym obaj politycy mieli omówić wtorkową wizytę ukraińskiego prezydenta w Waszyngtonie.
Podczas spotkania ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Donaldem Trumpem Zełenski poruszył szereg tematów związanych z militarnym wsparciem dla sił zbrojnych Ukrainy. W rozmowie z telewizją Fox News Zełenski powiedział, że jego kraj ma otrzymać od Ameryki licencję na produkcję amunicji do systemów obrony przeciwrakietowej Patriot.
W swoim wpisie na platformie X ukraińska głowa państwa napisała, że rozmowa z polskim premierem dotyczyła też bezpieczeństwa obywateli Ukrainy w Polsce — zdaniem Zełenskiego powinni oni czuć się bezpiecznie na polskim terytorium.
Przed przylotem do Polski prezydent Ukrainy przebywał z krótką wizytą w Paryżu. W rozmowie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem poruszył również kwestie swojej podróży do USA oraz perspektyw na dyplomatyczne zakończenie wojny. Ukraiński przywódca podkreślił, że należy wykorzystać każdą nadarzającą się okazję do zaprowadzenia pokoju.
Morawiecki ogłosił powstanie nowego klubu parlamentarnego
Mateusz Morawiecki ogłosił utworzenie wraz ze swoimi zwolennikami nowego klubu parlamentarnego. We wtorek postępowanie dyscyplinarne wobec członków jego stowarzyszenia zapowiedziały władze Prawa i Sprawiedliwości.
Były premier podczas zorganizowanej w Sejmie konferencji prasowej poinformował o powstaniu klubu parlamentarnego Rozwój Plus. Środowisko stowarzyszenia ma wykorzystywać go do promowania szeregu inicjatyw eksperckich i rozwojowych.
Morawiecki wraz ze swoimi zwolennikami nie chce skupiać się na konflikcie z PiS, ale na krytyce rządu Donalda Tuska. Skrytykował on zarazem działania wewnętrznych frakcji w ugrupowaniu, a zwłaszcza polityków tworzących wcześniej Suwerenną Polskę. Zdaniem lidera Rozwoju Plus to właśnie oni są prawdziwymi rozłamowcami, a prowadzone przez nich polityczne gry mogą doprowadzić do porażki PiS.
Nowy klub parlamentarny przynajmniej na razie będzie tworzyć 40 posłów i jeden senator. W środę do Rozwoju Plus dołączył poseł Piotr Uściński. We wtorek władze PiS zapowiedziały skierowanie do rzecznika dyscyplinarnego sprawy kilkudziesięciu polityków partii, którzy nie wykonali uchwały komitetu politycznego PiS z połowy lipca i nie złożyli oświadczeń o zaprzestaniu działalności w stowarzyszeniach o charakterze politycznym. Wcześniej prezes PiS Jarosław Kaczyński twierdził, że osoby te zostaną wykluczone z ugrupowania, lecz ostatecznie ich sprawy będą indywidualnie rozpatrywane przez rzecznika dyscyplinarnego Karola Karskiego.
Trump zapowiedział Iranowi „lanie” po wznowieniu ataków
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że Iran dostanie lanie po wznowieniu wzajemnych ataków. Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska przeprowadziły naloty na terytorium Iraku wymierzone w proirańskie grupy zbrojne.
Po kilku dniach przerwy doszło do kolejnej amerykańsko-irańskiej wymiany ciosów. Przywódca USA zapowiedział odwet po irańskich atakach na amerykańskie bazy wojskowe w Jordanii. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej uderzył w terytorium Jordanii, gdy Trump rozmawiał w Waszyngtonie z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu.
Celem Irańczyków miały być amerykańska baza wojskowa i ośrodek dowodzenia znajdujące się na terytorium królestwa. Jordańska armia twierdzi, że jej obronie powietrznej udało się zestrzelić pięć irańskich rakiet.
W opinii ekspertów wypowiadających się dla katarskiej telewizji Al Jazeera atak przeprowadzony w trakcie spotkania Trumpa i Netanjahu miał być wyraźnym sygnałem ze strony Iranu, że rozmowy na jego temat nie mogą być prowadzone bez jego udziału.
W nocy z wtorku na środę lotnictwo Stanów Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej miało zniszczyć systemy rakietowe i centra logistyczne należące do irackich sił mobilizacji ludowej. W przeprowadzonych przez nich bombardowaniach miało zginąć 20 szyickich bojowników.
Centralne Dowództwo USA zagroziło kolejnymi atakami na proirańskie ugrupowania, jeśli będą one przeprowadzać uderzenia wymierzone w amerykańskie wojska i saudyjską infrastrukturę energetyczną. Iran nazwał bombardowania celów znajdujących się na terytorium Iraku naruszeniem suwerenności tego kraju, będącym bardzo niebezpieczną eskalacją konfliktu w regionie Zatoki Perskiej. Irackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało podjęcie kroków prawnych w związku z amerykańsko-saudyjską agresją.
CBA zabezpieczyło dokumenty w sześciu szpitalach na Mazowszu
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczyli dokumenty w sześciu szpitalach w województwie mazowieckim. Służba prowadzi postępowanie dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne — do nieprawidłowości miało dojść w 2020 i 2021 roku.
Agenci CBA zabezpieczyli dokumentację i nośniki danych łącznie w sześciu placówkach służby zdrowia na Mazowszu, aby zebrać materiał dowodowy do postępowania prowadzonego przez prokuraturę okręgową w Sieradzu w województwie łódzkim. Według informacji przekazanych przez portal interia.pl śledztwo dotyczy zamówień publicznych składanych przez mazowieckie szpitale — podczas ich realizacji w zamian za korzyści majątkowe wybierani mogli być określeni kontrahenci.
Ponadto weryfikowany jest sposób wydawania środków przekazywanych przez samorząd lokalny, które w założeniu miały zostać wydane na podnoszenie kwalifikacji personelu medycznego. Zatrzymane w sprawie zostały już trzy osoby, ale CBA nie ujawniło żadnych danych na temat ich tożsamości. Śledztwo ma mieć charakter rozwojowy, stąd też może dojść do kolejnych aresztowań podejrzanych osób.
W ostatnich dniach media ujawniły kolejne nieprawidłowości w służbie zdrowia. Portal Zero twierdzi, że w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie zmarła pacjentka, u której nie wykryto zawału serca — została ona przyjęta przez doktora Dawida Kacprzyka, czyli głównego bohatera afery w stołecznym Szpitalu Południowym. W Lublinie jeden z pacjentów wykrył 559 fikcyjnych wizyt i zabiegów w tamtejszej poradni dermatologicznej.
Rosja wydała list gończy za założycielem Telegramu
Rosja wydała międzynarodowy list gończy za założycielem Telegramu Pawłem Durowem. Twórca popularnego komunikatora jest oskarżany o współudział w działalności terrorystycznej.
Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej ogłosiła w swoim komunikacie, że wydała międzynarodowy list gończy za Durowem w związku z treściami publikowanymi na Telegramie. Oskarżyła go o współudział w działalności terrorystycznej, ponieważ nie usuwał z komunikatora określonych kanałów, czatów i botów.
Według rosyjskich służb Telegram był wykorzystywany przez Ukrainę do werbowania osób dokonujących zamachów i aktów sabotażu na terenie Rosji. FSB twierdzi, że platforma w ten sposób doprowadziła do licznych ofiar w ludziach. Od lipca 2025 roku rosyjskie służby specjalne miały zatrzymać 46 młodych użytkowników popularnego randkowego chatbota, którzy mieli napadać na funkcjonariuszy czy dokonywać podpaleń.
Urodzony w Petersburgu Durow od kilku lat mieszka poza granicami Rosji, posiadając także paszporty Francji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Francuska telewizja France 24 przypomniała, że niecałe dwa lata temu został on aresztowany na lotnisku w Paryżu przez francuskie służby. Tamtejszy wymiar sprawiedliwości zarzuca mu brak współpracy przy usuwaniu niewłaściwych treści z Telegramu — jego zaniedbania miały doprowadzić do wielu przypadków oszustw, handlu narkotykami czy sprzedaży materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne nieletnich.
BMW zwolni 8000 pracowników
Koncern motoryzacyjny BMW do końca 2027 roku zamierza zwolnić 8000 pracowników. To kolejna firma zapowiadająca redukcję zatrudnienia w związku z trudną sytuacją na europejskim rynku motoryzacyjnym.
Niemiecki producent samochodów przeprowadzi zwolnienia w ramach specjalnego programu odpraw za dobrowolne odejście z przedsiębiorstwa. Ze swoim dotychczasowym miejscem zatrudnienia pożegna się blisko 8000 osób wykonujących głównie pracę administracyjną i badawczo-rozwojową.
Program odpraw dla osób zatrudnionych na terenie Niemiec był negocjowany przez kilka ostatnich tygodni. W tym tygodniu ma zostać przedstawiony pracownikom BMW. Niemiecka telewizja Deutsche Welle podkreśla, że koncern był chwalony za swoje wcześniejsze działania, mające uchronić go przed skutkami spowolnienia w europejskim przemyśle motoryzacyjnym.
Niedawno zmniejszenie liczby etatów zapowiedział inny znany niemiecki producent aut, czyli Volkswagen — w kontrolowanych przez siebie 10 markach może on zwolnić nawet 100 000 osób. Własny plan dobrowolnych odejść swoich pracowników przygotowuje ponadto Mercedes-Benz.
Do głównych problemów europejskiej motoryzacji zalicza się wysokie ceny energii elektrycznej, konkurencję ze strony subsydiowanych przez państwo producentów z Chińskiej Republiki Ludowej, cła wprowadzone przez Stany Zjednoczone czy coraz niższą marżę od sprzedanych samochodów elektrycznych. Pośród dużych niemieckich firm program zwolnień prowadzi też firma chemiczna BASF, która od kilku lat sukcesywnie ogranicza zatrudnienie w należących do siebie zakładach, tnąc już ponad 7000 etatów.
Nowy premier Wielkiej Brytanii krytykuje FIFĘ za sprzedaż praw reklamowych
Nowy premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham skrytykował Międzynarodową Federację Piłkarską FIFA za plany sprzedaży praw reklamowych do mistrzostw świata. Jego zdaniem mundial nie powinien być traktowany jak zwykły produkt.
FIFA planuje stworzenie tak zwanego wehikułu inwestycyjnego, który posiadałby prawa komercyjne do piłkarskich mistrzostw świata. Część z nich miałoby zostać sprzedanych prywatnym inwestorom za kwotę blisko 4 miliardów 200 milionów dolarów. Według federacji pozyskane w ten sposób pieniądze zostałyby zainwestowane w infrastrukturę i w piłkę nożną kobiet.
List w tej sprawie został już rozesłany do 211 związków piłkarskich z całego świata. FIFA oferuje każdemu z nich 40 milionów dolarów za poparcie wzbudzającego kontrowersje planu.
Szef brytyjskiego rządu we wpisie na platformie X stwierdził, że piłkarski mundial nie należy do inwestorów, ale do ludzi, którzy wypełniają trybuny i tydzień w tydzień stoją przy linii bocznej boiska bez względu na pogodę. Burnham, kontynuując swój wywód, dodał, że jeśli FIFA sprzeda część mistrzostw świata, będzie to oznaczać, że sama się sprzedała.
Pomysł Światowej Federacji Piłkarskiej został także skrytykowany przez Europejski Związek Piłki Nożnej UEFA. Portal Politico przekazał, że jest on rozgoryczony samym sposobem, w jaki FIFA przeprowadziła tegoroczne mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. UEFA zarzuca prezesowi FIFA Gianniemu Infantino zbyt bliskie relacje z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem, którego zięć Jared Kushner ma być zaangażowany w powstanie proponowanego przez Światową Federację wehikułu inwestycyjnego.
Źródło: Kanał Otwarty