Image
fot. Kanał Otwarty

Trybunał Konstytucyjny uznał za nieważną transkrypcję zawartych za granicą małżeństw jednopłciowych, a Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło procedurę dyscyplinarną wobec Mateusza Morawieckiego i jego zwolenników. USA i Ukraina chcą ożywić proces pokojowy, ukraińscy żołnierze są podejrzewani o samosąd wobec kolegów z wojska, USA i Izrael nie dopuszczą do zdobycia broni atomowej przez Iran, premier Donald Tusk jest niezadowolony z pracy ministrów nad regulacją najmu krótkoterminowego, a sąd apelacyjny uznał ważność referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa. Przegląd najważniejszych wydarzeń dnia — w programie „Układ poranny” z Michałem Ziomkiem.


Trybunał Konstytucyjny uchylił transkrypcję małżeństw jednopłciowych

Trybunał Konstytucyjny uznał za nieważne rozporządzenie rządu w sprawie transkrypcji zawartych za granicą małżeństw jednopłciowych. Koalicja rządowa w odpowiedzi po raz kolejny podważyła legalność funkcjonowania Trybunału.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, ogłaszając orzeczenie, powiedział, że decyzja w tej sprawie zapadła jednogłośnie. Sędziowie uznali rozporządzenie ministra cyfryzacji z 22 maja tego roku za niezgodne z ustawą zasadniczą. Akt prawny opublikowany w Dzienniku Ustaw wprowadził zmiany we wzorach dokumentów, które zaświadczają zawarcie za granicą małżeństwa przez pary niestanowiące związku między kobietą a mężczyzną. Rozporządzenie zostało zaskarżone w czerwcu przez posłów należących do Prawa i Sprawiedliwości.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego zostało skrytykowane przez rządzących. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, w wypowiedzi cytowanej przez portal interia.pl, stwierdził, że przewodniczący Święczkowski wyrzucił do kosza szansę na godność dla osób czekających na transkrypcję. Rzecznik rządu Adam Szłapka uważa z kolei Trybunał Konstytucyjny w obecnym składzie za obarczony wadą prawną, przez co instytucja nie może wykonywać swoich ustrojowych zadań.

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek uznał wyrok Trybunału Konstytucyjnego za potwierdzenie głosów krytycznych wobec działań rządu — gabinet Donalda Tuska za pośrednictwem wspomnianego rozporządzenia miał próbować obejść ustawę zasadniczą chroniącą małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Zdaniem posła PiS Michała Wójcika koalicja rządząca będzie teraz przekonywać, że Trybunał Konstytucyjny jest upolityczniony, dlatego nie należy uznawać jego orzeczeń.

PiS rozpoczęło procedurę dyscyplinarną wobec Morawieckiego

Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło procedurę dyscyplinarną wobec byłego premiera Mateusza Morawieckiego i jego zwolenników. Lider Stowarzyszenia Rozwój Plus uważa działania partii za korzystne głównie z punktu widzenia rządzącej koalicji.

Rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek przekazał, że sprawa działaczy, którzy w ubiegłym tygodniu nie podpisali deklaracji lojalności wobec ugrupowania, zostanie skierowana do partyjnego rzecznika dyscyplinarnego. Prezydium Komitetu Politycznego PiS po swoim wtorkowym posiedzeniu zdecydowało, że powinien on przeanalizować kwestię decyzji podjętych przez 44 członków partii — wśród nich znalazły się też osoby nienależące do stowarzyszenia Rozwój Plus, założonego przez byłego szefa rządu.

Bochenek dodał, że osoby objęte postępowaniem mogą otrzymać naganę, ale także zostać usunięte z szeregów PiS. Morawiecki w rozmowie z telewizją Polsat News skrytykował wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec niego i jego zwolenników. Według lidera Rozwoju Plus rząd Donalda Tuska może jedynie cieszyć się z postępowania PiS, bo opozycja wobec jego gabinetu będzie tym samym nadal zajmowała się sama sobą. Tego rodzaju działania mogą potrwać wiele miesięcy albo rok, o czym ma świadczyć wcześniejszy wniosek wobec byłego premiera — Morawiecki przekazał, że w lutym został publicznie wezwany na posiedzenie przez komitet etyki PiS, ale nigdy nie trafił do niego żaden oficjalny dokument w tej sprawie.

We wtorek były szef rządu zrezygnował z funkcji prezesa Partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. To europejskie ugrupowanie ma swoją reprezentację w Parlamencie Europejskim i jest współtworzone przez PiS. Morawiecki został jego szefem w styczniu ubiegłego roku po rezygnacji premier Włoch Giorgii Meloni.

USA i Ukraina chcą ożywić proces pokojowy

Stany Zjednoczone i Ukraina liczą na wznowienie procesu pokojowego mającego zakończyć wojnę. Amerykański prezydent Donald Trump i ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski omawiali też kwestie produkcji pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot.

Spotkanie obu polityków w Waszyngtonie trwało około godziny. Według The Kyiv Independent obie strony rozmawiały o dyplomatycznym rozwiązaniu wojny z Rosją, trwającej od lutego 2022 roku. Jedną z omawianych propozycji był rozejm mający zakończyć obustronne ataki powietrzne — takie rozwiązanie miało już zostać przedstawione rosyjskim władzom.

Ameryka wraz z Ukrainą opowiada się za wznowieniem procesu dyplomatycznego, wstrzymanego ze względu na wojnę USA i Izraela z Iranem. Ukraina boryka się z problemem amunicji do swoich systemów obrony powietrznej. Amerykańska głowa państwa miała omawiać ze swoim ukraińskim odpowiednikiem kwestie zakupu dodatkowych rakiet do systemu Patriot oraz wspólnej produkcji dronów.

Zełenski za pośrednictwem platformy X przekazał, że rozmawiał z Trumpem na temat licencji na produkcję pocisków — kwestia ta była omawiana przez obu prezydentów podczas niedawnego szczytu NATO w Turcji. Specjalni wysłannicy amerykańskiego prezydenta Steve Witkoff i Jared Kushner niedługo mogą udać się do stolicy Rosji. Najpierw Waszyngton i Kijów mają jednak uzgodnić kolejne propozycje porozumienia pokojowego.

Ukraińscy żołnierze podejrzani o samosąd wobec kolegów

Dwóch żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy dokonało samosądu na swoich kolegach z wojska. Państwowe Biuro Śledcze wszczęło postępowanie mające sprawdzić, czy w tej jednostce nie dochodziło do podobnych przypadków wcześniej.

Do pobicia i bezprawnego zatrzymania dwóch towarzyszy broni miało dojść w 425. pułku szturmowym, stacjonującym w maju w obwodzie kirowohradzkim. Zaatakowani żołnierze mieli zostać wcześniej przeniesieni do jednostki medycznej ze względu na naruszenie ustalonego reżimu. Wojskowi podejrzani o ich pobicie chcieli sami wymierzyć karę — najpierw wielokrotnie zadali im ciosy, a następnie zamknęli ich w budynku gospodarczym, gdzie kontynuowali znęcanie się nad nimi.

Jeden z zaatakowanych żołnierzy trafił do szpitala z udarem mózgu, złamaniami i innymi obrażeniami. Dwóch wojskowych z 425. pułku szturmowego usłyszało już zarzuty stosowania tortur i złamania prawa regulującego relacje między osobami służącymi w armii — grozi im za to kara do 12 lat więzienia.

Portal Ukraińska Prawda poinformował, że Państwowe Biuro Śledcze prowadzi obecnie postępowanie sprawdzające, weryfikując inne doniesienia dotyczące znęcania się nad żołnierzami w tej jednostce wojskowej. Od końca 2025 do wiosny 2026 roku w 425. pułku szturmowym zginęło 26 osób — nie były to jednak zgony związane z prowadzonymi działaniami wojennymi. Według krewnych ofiar nie udzielono im pomocy medycznej, a najprawdopodobniej padli oni ofiarą przemocy ze strony kolegów.

USA i Izrael nie dopuszczą do zdobycia broni atomowej przez Iran

Stany Zjednoczone i Izrael nie chcą dopuścić do pozyskania broni atomowej przez Iran. Amerykański prezydent Donald Trump i izraelski premier Beniamin Netanjahu mieli odbyć w tej sprawie produktywne spotkanie.

Szef izraelskiego rządu przyjechał do Waszyngtonu na pogrzeb senatora Lindseya Grahama, jednego z głównych zwolenników pomocy dla Izraela w Partii Republikańskiej. Przed uroczystościami spotkał się z amerykańską głową państwa, aby omówić kwestie trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Dziennik The Jerusalem Post, powołując się na swoich informatorów, twierdzi, że spotkanie Trumpa i Netanjahu było bardzo owocne. Obaj przywódcy byli zgodni w kwestii uniemożliwienia uzyskania broni atomowej przez Iran — nie powinien on zdobyć jej ani na mocy ewentualnego porozumienia pokojowego, ani w żaden inny sposób.

Premier Izraela po zakończeniu rozmów powiedział mediom, że odbywały się one w duchu pełnego partnerstwa, wzajemnego wsparcia i zrozumienia wspólnego celu. Iran zapowiedział, że nie pozwoli Ameryce decydować o wznowieniu albo zakończeniu wojny.

Przed spotkaniem prezydent USA wypowiedział się na jego temat dla telewizji Fox News. Trump stwierdził, że Netanjahu chce rozmawiać z nim na temat podziemnego programu nuklearnego Iranu, żeby Ameryka dalej angażowała się w konflikt na Bliskim Wschodzie. Według mediów innym tematem poruszanym podczas spotkania w Gabinecie Owalnym było włączenie Arabii Saudyjskiej do procesu normalizacji relacji z Izraelem — w ubiegłym tygodniu amerykański prezydent uzależnił od tej kwestii zgodę na realizację saudyjskiego programu nuklearnego. Dotąd Arabia Saudyjska stawiała jako warunek uzyskanie niepodległości przez Palestynę.

Tusk niezadowolony z pracy ministrów nad regulacją najmu

Premier Donald Tusk skrytykował ministrów swojego rządu za dotychczasowe efekty prac nad regulacją najmu krótkoterminowego. Na jego polecenie sprawdzona zostanie sprawa ewentualnego lobbingu w tej sprawie ze strony wiceministra sportu i turystyki Ireneusza Rasia.

Szef rządu przed wtorkowym posiedzeniem swojego gabinetu napomniał ministrów odpowiedzialnych za przygotowanie nowych regulacji prawnych. Jego zdaniem szefowie resortów sportu i turystyki oraz funduszy i polityki regionalnej mieli pójść po najmniejszej linii oporu, nie znajdując odpowiedniej równowagi między interesami turystów i mieszkańców budynków, w których znajdują się lokale wynajmowane za pośrednictwem aplikacji pokroju Airbnb.

Oczekiwania premiera Tuska dotyczyły umożliwienia samorządom i lokatorom skuteczniejszej ochrony ich praw. Ministrowie Jakub Rudnicki i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na polecenie szefa rządu mają jeszcze raz zasiąść do rozmów, aby znaleźć kompromisowe rozwiązanie między interesami różnych grup społecznych.

Minister Pełczyńska-Nałęcz po posiedzeniu rządu napisała na platformie X, że rządowa ustawa o najmie krótkoterminowym zostanie teraz poprawiona. Przewodnicząca Polski 2050 uznała nowe stanowisko premiera za efekt głośnej obrony interesów społecznych.

Na polecenie premiera sprawą nowych przepisów zajmie się też minister koordynator do spraw służb specjalnych Tomasz Siemoniak — jego zadaniem będzie sprawdzenie lobbingu ze strony wiceministra sportu i turystyki. Raś był krytykowany przez aktywistę Jana Śpiewaka, ponieważ jego żona pracuje w branży nieruchomości, a jego brat także zarządza dużym majątkiem. W opinii Tuska w chwili obecnej zarzuty te są stawiane niesprawiedliwie.

Sąd Apelacyjny uznał ważność referendum w sprawie prezydenta Krakowa

Sąd Apelacyjny uznał ważność referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Głosowanie odbyło się w maju i zostało przegrane przez polityka Koalicji Obywatelskiej.

Referendum zostało zakwestionowane przez byłego wiceprezydenta stolicy województwa małopolskiego Edwarda Nowaka. W swoim proteście wyborczym stwierdził, że głosowanie powinno zostać unieważnione z powodu złamania ciszy wyborczej. Sąd Okręgowy w połowie czerwca oddalił wniosek, dlatego na jego decyzję wniesiono zażalenie.

Wtorkowa decyzja Sądu Apelacyjnego w Krakowie o jego oddaleniu jest prawomocna, stąd też nie można się od niej odwołać. Wyrok oznacza, że premier Donald Tusk może rozpisać przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa. Zgodnie z obowiązującym prawem powinny one odbyć się najpóźniej 90 dni od przeprowadzenia referendum.

Wspomniana skarga spowodowała opóźnienie, dlatego najprawdopodobniej wybory będą miały miejsce na przełomie października i listopada. Portal radia RMF FM przypomina, że jak dotąd swoje kandydatury ogłosiło 12 osób — wśród nich Monika Piątkowska z Koalicji Obywatelskiej, Michał Drewiński z Prawa i Sprawiedliwości, Daria Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy czy Bartosz Bocheńczak z Konfederacji.

Źródło: Kanał Otwarty

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: