Image
fot. Kanał Otwarty

Prokuratura Krajowa bada podpalenie w fabryce dronów w Skarżysku-Kamiennej pod kątem działalności obcego wywiadu i terroryzmu, a strefa buforowa na granicy Polski z Białorusią będzie funkcjonować kolejne trzy miesiące. Stany Zjednoczone grożą odwetem za ataki rakietowe przeprowadzone przez Iran, Komisja Europejska chce przygotować państwa europejskie na coraz częstsze skutki zmian klimatycznych, Francja i Niemcy postulują gruntowną przebudowę polityki zagranicznej UE, Izrael sprzeda Grecji sprzęt wojskowy warty trzy miliardy euro, a nauczyciele podczas protestu pod Kancelarią Premiera pokazali czerwoną kartkę rządowi.


Prokuratura bada pożar w fabryce dronów pod kątem terroryzmu

Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie podpalenia w fabryce dronów w Skarżysku-Kamiennej. Będzie ono prowadzone pod kątem udziału w działalności obcego wywiadu i popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym.

Śledztwo dotyczące zdarzenia, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, wszczął prokurator z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Podłożenie ładunku z materiałami łatwopalnymi w zakładzie może być związane z działaniami obcego wywiadu i z aktywnością terrorystyczną.

Wcześniej komendant wojewódzkiej policji w Kielcach ogłosił powołanie specjalnej grupy mającej zbadać sprawę pożaru. Funkcjonariusze mają przeprowadzić dokładną analizę sprawy i wyjaśnić wszelkie pojawiające się w niej wątki.

Według serwisu internetowego Radia RMF FM biegli powołani przez śledczych drobiazgowo sprawdzają, jakiej substancji użył sprawca, aby podpalić fabrykę produkującą bezzałogowe statki powietrzne. System wewnętrzny firmy WB Electronics zarejestrował sprawcę podpalenia — osoba ubrana w kominiarkę miała podłożyć ogień w jednym z pomieszczeń zakładu w Skarżysku-Kamiennej.

Pożar dzięki reakcji służb udało się szybko ugasić, dlatego najprawdopodobniej nie doprowadził on do poważnych szkód — dokładne straty dopiero zostaną oszacowane. Rzecznik koordynatora do spraw służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział telewizji TVN24, że sprawami ostatnich pożarów zajmuje się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W niedzielę w Lublinie spłonęła hala magazynowa należąca do przedsiębiorstwa produkującego komponenty używane przez sektor przemysłu lotniczego.

Strefa buforowa na granicy z Białorusią przedłużona o trzy miesiące

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji o kolejne dziewięćdziesiąt dni przedłużyło funkcjonowanie strefy buforowej na granicy Polski z Białorusią. Zakaz przebywania w strefie nadgranicznej obowiązuje już od ponad dwóch lat.

Resort kierowany przez ministra Marcina Kierwińskiego ogłosił w swoim rozporządzeniu, że strefa buforowa będzie obowiązywała co najmniej do 29 listopada 2026 roku. Została ona wprowadzona 13 czerwca 2024 roku, a na mocy tej decyzji wprowadzono zakaz przebywania w strefie nadgranicznej — nie dotyczy on jednak okolicznych miejscowości i szlaków turystycznych.

MSWiA uważa, że ograniczenia są konieczne z powodu istniejącego wciąż zagrożenia na polsko-białoruskiej granicy. Ministerstwo poinformowało o 335 próbach nielegalnego przekroczenia granicy w dniach od 1 stycznia do 2 sierpnia bieżącego roku — to oznacza spadek o 98% w stosunku do analogicznego okresu w 2025 roku.

Poza tym funkcjonowanie strefy buforowej ma być znaczącym ułatwieniem dla służb działających przy granicy z Białorusią — mogą one reagować na prowokacje w postaci latających w tym rejonie dronów i balonów meteorologicznych wypuszczanych przez Białoruś.

Resort spraw wewnętrznych i administracji przedstawił ponadto dotychczasowe osiągnięcia w ramach wzmacniania polskiej granicy — państwo wydało już 3 miliardy złotych choćby na wzmocnienie zapory granicznej i wybudowanie wzdłuż niej utwardzonej drogi. Zawieszono też możliwość ubiegania się o azyl przez obcokrajowców przybywających z terytorium Białorusi.

USA grożą odwetem za ataki rakietowe Iranu

Stany Zjednoczone grożą odwetem za ataki rakietowe przeprowadzone przez Iran. Irańskie wojsko w niedzielę uderzyło w statek próbujący przepłynąć Cieśninę Ormuz, a także w amerykańskie bazy lotnicze w Jordanii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Amerykańsko-irańska wymiana ciosów to pierwsza eskalacja konfliktu od prawie miesiąca. Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych najpierw zaatakowały irańskie wyrzutnie rakietowe na wyspie Chark, które według nich miały wystrzeliwać miny morskie na akwen Cieśniny Ormuz.

W odpowiedzi irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej uderzył rakietami w dwie amerykańskie bazy lotnicze znajdujące się w Jordanii oraz w podobny obiekt na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Irańczycy trafili też w statek handlowy próbujący przepłynąć Cieśninę Ormuz bez wcześniejszego uzyskania zgody od władz w Teheranie.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że irańskie uderzenia w amerykańskie bazy spotkają się z odwetem. We wpisie zamieszczonym na platformie Truth Social wyraził zarazem gotowość do przeprowadzenia spotkania amerykańskiej delegacji z irańskimi dyplomatami, twierdząc, że irańska strona chce wznowić negocjacje pokojowe z powodu skutków nałożenia na nią sankcji gospodarczych.

Katarska telewizja Al Jazeera twierdzi, że ograniczenia nałożone na Iran przez Amerykę w rzeczywistości nie przyniosły większych rezultatów. Kontynuowanie handlu z Iranem, pomimo gróźb ze strony administracji Trumpa, zapowiedziały między innymi Chińska Republika Ludowa i Pakistan.

KE chce przygotować Europę na skutki zmian klimatycznych

Komisja Europejska zamierza przygotować państwa członkowskie Unii Europejskiej do skutków zmian klimatycznych. Europa ma zapobiegać związanym z nimi kryzysom, zamiast jedynie reagować na coraz częstsze klęski żywiołowe.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że członkowie wspólnoty muszą dostosować swoje systemy ochrony ludności do nowych wyzwań. Katastrofy pokroju niedawnych pożarów lasów w Europie Południowej mają pojawiać się coraz częściej, dlatego będą sprawiać problemy służbom państw unijnych.

Nowy charakter klęsk żywiołowych związany ze zmianami klimatycznymi powoduje, że ekstremalne zjawiska pogodowe mogą występować w kilku krajach równocześnie. Niemiecka polityk przypomniała, że od kwietnia opracowany przez Unię Europejską mechanizm ochrony ludności był wykorzystywany dziesięciokrotnie tylko w związku z samymi pożarami lasów. Unijne państwa członkowskie, wyciągając wnioski z dotychczasowych klęsk żywiołowych, powinny zmienić swoje nastawienie, czyli przygotowywać się do zapobiegania skutkom upałów czy trzęsień ziemi.

Zdaniem telewizji Euronews nowa polityka wymagałaby dofinansowania w ramach następnego długoterminowego budżetu Unii Europejskiej. Kilka państw Europy Zachodniej i Europy Północnej opowiada się za ograniczeniem wydatków, z czego zdaje sobie sprawę unijny komisarz do spraw klimatu Wopke Hoekstra. W niedawnym wywiadzie podkreślił on, że zapobieganie klęskom żywiołowym jest tańsze od późniejszego likwidowania ich skutków.

Francja i Niemcy chcą przebudowy polityki zagranicznej UE

Francja i Niemcy domagają się gruntownej przebudowy polityki zagranicznej Unii Europejskiej. Zmiany miałyby doprowadzić do zwiększenia uprawnień wysokiego przedstawiciela Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.

Propozycja zgłoszona przez francuskie i niemieckie władze oznaczałaby zwiększenie roli szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas. Byłaby ona odpowiedzialna za koordynowanie działań różnych organów podległych Komisji Europejskiej, w tym tych zajmujących się kwestiami imigracji i pomocy rozwojowej. Reforma wiązałaby się z gruntowną przebudową Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych.

Portal Politico przypomina, że unijna służba dyplomatyczna toczyła dotąd wojnę o wpływy z Komisją Europejską kierowaną przez przewodniczącą Ursulę von der Leyen. Francja wraz z Niemcami miała ostatecznie uznać, że pozycja Kallas powinna zostać wzmocniona, ale zarazem polityka zagraniczna musi być podporządkowana organowi wykonawczemu wspólnoty.

Rozmówcy serwisu nie widzą większych szans na dokonanie zmian przed 2029 rokiem, gdy zakończy się druga kadencja von der Leyen. Dodatkowo konieczne byłoby przekonanie państw członkowskich Unii Europejskiej do przyjęcia nowego podejścia do polityki zagranicznej wspólnoty — w chwili obecnej jest ona w rzeczywistości prowadzona tylko, jeśli kraje unijne wypracują konsensus w danej sprawie.

Obecna szefowa unijnej dyplomacji miała rozesłać ankietę do rządów krajów unijnych, w których pytała się o potencjalne zmiany w tym obszarze funkcjonowania Komisji Europejskiej. Dzisiaj propozycjami Francji i Niemiec podczas rozmów w Irlandii zajmą się ministrowie spraw zagranicznych państw członkowskich Unii Europejskiej.

Izrael sprzeda Grecji sprzęt wojskowy za 3 mld euro

Izrael na mocy nowego porozumienia sprzeda Grecji sprzęt wojskowy warty blisko trzy miliardy euro. Izraelczycy w ramach umowy zawartej w poniedziałek zbudują Grekom wielowarstwowy system obrony powietrznej.

Izraelskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że eksport broni odbędzie się w ramach realizacji projektu Tarcza Achillesa, zakładającego utworzenie kompleksowego greckiego systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Będzie on składał się przede wszystkim z technologii produkowanych przez izraelskie koncerny zbrojeniowe.

W ramach oddzielnej umowy Izrael przekaże Grecji systemy Drone Dome warte 26 milionów euro. Porozumienia zawarte przez Ateny i Tel Awiw mają zostać zrealizowane w ciągu najbliższych 28 miesięcy.

Tarcza Achillesa ma zostać uzupełniona o francuskie myśliwce Rafale i fregaty Belharra, czy też o amerykańskie samoloty F-16 i wyrzutnie rakiet Patriot. Cytowany przez dziennik Ethnos grecki minister obrony narodowej Nikos Dendias podkreślił, że wspomniane inwestycje są elementem całościowej radykalnej reformy krajowych sił zbrojnych.

Środowisko międzynarodowe zmienia się na tyle szybko, iż w jego opinii należy dostosować do niego grecką strategię obronną. Równie dużym wyzwaniem jest reagowanie na uwarunkowania nowoczesnego pola walki. Dendias kładzie nacisk na wdrożenie nowych technologii, bo decydującą rolę we współczesnych konfliktach odgrywają pociski balistyczne, łączność satelitarna czy bezzałogowe statki powietrzne.

Nauczyciele pokazali rządowi czerwoną kartkę

Nauczyciele protestujący pod Kancelarią Premiera w Warszawie pokazali symboliczną czerwoną kartkę rządowi Donalda Tuska. Domagają się oni realizacji przedwyborczych obietnic w zakresie poprawy warunków pracy i podwyżki wynagrodzeń.

Na manifestację zorganizowaną w stolicy przez Związek Nauczycielstwa Polskiego przyjechało blisko dwa tysiące osób z całej Polski. Uczestnicy protestu mieli ze sobą duże czerwone kartki, które wyrażały ich dezaprobatę wobec polityki prowadzonej przez rządzących.

Zdaniem nauczycieli gabinet Tuska nie wywiązał się ze swoich wcześniejszych zobowiązań wobec ich środowiska — chodzi zwłaszcza o coroczną waloryzację wynagrodzeń i ich powiązanie ze średnią krajową pensją w polskiej gospodarce. Jak przypomina portal samorzadowy.pl, projekt zmian prawnych w tej sprawie od dawna jest forsowany przez ZNP, ale utknął on na etapie prac w Sejmie.

Podwyżka wynagrodzeń proponowana przez środowiska nauczycielskie miałaby wynieść w przyszłym roku 15%. W czerwcu rząd zapowiedział zwiększenie ich uposażeń o zaledwie 3%. Delegację protestujących przyjęła minister edukacji narodowej Barbara Nowacka. Wraz z szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Janem Grabcem przyjęła ona petycję w sprawie nowelizacji ustawy o Karcie Nauczyciela. Zdaniem szefowej resortu edukacji obywatelski projekt dotyczący wynagrodzeń pracowników oświaty wymaga bardzo poważnego przepracowania.

Źródło: Kanał Otwarty

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: