Image
fot. Kanał Otwarty

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji w związku z próbami sabotażu w Niemczech, a Prokuratura Krajowa zwróciła się do prezydenta Karola Nawrockiego o wyznaczenie terminu przesłuchania w sprawie niedopuszczenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania. Donald Trump zażąda od Europy zwrotu pieniędzy za pomoc dla Ukrainy, ukraińskie służby oskarżyły dowódcę proukraińskiej jednostki Rosjan o planowanie zabicia rosyjskiego opozycjonisty, estoński minister podał się do dymisji przez aferę z zamówieniem na amunicję dla Ukrainy, minister edukacji narodowej uważa, że głowa państwa mogła zawetować e-dziennik pod wpływem lobbystów, a Polska i Czechy będą współpracować przy rozwoju fabryk sztucznej inteligencji.


MSZ wezwało ambasadora Rosji ws. sabotażu w Niemczech

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji w Polsce w związku z aktami sabotażu w Niemczech. Niemieckie władze zarzucają Rosjanom próby przeprowadzenia ataków wymierzonych w lotnisko w Lipsku i w infrastrukturę energetyczną.

Rosyjski ambasador Georgij Michno został wezwany do polskiego resortu dyplomacji w trybie pilnym. Przekazano mu zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji. Polska w ten sposób solidaryzuje się z Niemcami, które mają mierzyć się z problemem rosyjskich sabotażystów. Rosyjski dyplomata po opuszczeniu budynku polskiego MSZ powiedział, że nie przedstawiono żadnych dowodów na potwierdzenie tez o atakach hybrydowych prowadzonych przez jego państwo.

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na konferencji z okazji 35-lecia powstania Trójkąta Weimarskiego zarzucił Rosji prowadzenie „terroryzmu państwowego” i „bezkarne testowanie naszych granic”. Zdaniem polityka Koalicji Obywatelskiej solidarność z Niemcami jest konieczna, ponieważ problem jednego z sojuszników jest problemem całego Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Niemieckie władze we wtorek ogłosiły zamknięcie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Bonn i Domu Rosyjskiego w Berlinie. Zarzuciły one Rosji przygotowywanie aktów sabotażu wymierzonych w niemiecką infrastrukturę krytyczną. Na początku sierpnia niemieckie służby znalazły na lotnisku w Lipsku drona z zamontowanym materiałem wybuchowym — miał on zostać umieszczony niedaleko samolotu należącego do ukraińskich linii lotniczych. W tym tygodniu w pobliżu elektrowni węglowej w Jänschwalde doszło do eksplozji, a służby znalazły ładunek na pobliskiej stacji elektroenergetycznej.

Prokuratura zwróciła się do Nawrockiego ws. przesłuchania

Prokuratura Krajowa zwróciła się do prezydenta Karola Nawrockiego o wyznaczenie terminu, w którym może on zostać przesłuchany w sprawie niedopuszczenia do orzekania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Głowa państwa zapowiedziała, że spotka się ze śledczymi, krytykując zarazem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Prokuratorzy chcą przesłuchać prezydenta w charakterze świadka. Śledczy badają zawiadomienie złożone przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego Magdalenę Będkowską i Dariusza Szostka, którzy uważają, że mogło dojść do działań na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz czterech sędziów wybranych w marcu przez Sejm.

Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski najpierw zostali wskazani przez parlament, a 9 kwietnia złożyli ślubowanie w sali kolumnowej Sejmu. Twierdzili oni, że czynią to wobec prezydenta, i wysłali roty ślubowania głowie państwa. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski uznał jednak, że nie można dopuścić ich do orzekania z powodu tej formy zaprzysiężenia.

Prezydent Nawrocki, odnosząc się do wezwania ze strony Prokuratury Krajowej, powiedział, że jest obywatelem jak każdy inny, dlatego odpowie na pytania zadane przez śledczych. W jego opinii cała sprawa to jedynie „urojenia” szefa resortu sprawiedliwości. Odnosząc się do funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, głowa państwa skrytykowała działania koalicji rządzącej, która chce wybrać na sędziego Macieja Berka, bliskiego współpracownika premiera Donalda Tuska — co zdaniem prezydenta Nawrockiego oznacza „zapychanie” tej instytucji kolejnymi politykami. W czwartek sejmowa komisja sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Berka, który do 14 sierpnia pełnił funkcję ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

Trump zażąda od Europy zwrotu pieniędzy za pomoc Ukrainie

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zamierza zwrócić się do Europy o zwrot pieniędzy za pomoc przekazaną Ukrainie. Jego zapowiedź jest związana z doniesieniami o zmniejszających się zapasach amunicji dla amerykańskiej armii.

We wpisie zamieszczonym na platformie Truth Social prezydent USA stwierdził, że będzie domagał się od europejskich sojuszników swojego kraju zwrotu pieniędzy za sprzęt wojskowy przekazany siłom zbrojnym Ukrainy. Zdaniem Trumpa, dotychczas Ukraina wraz z Sojuszem Północnoatlantyckim otrzymała setki miliardów dolarów pomocy, a Stanom Zjednoczonym zapłacono by za te donacje, gdyby wcześniej o to poproszono. Obwinił on swojego poprzednika Joe Bidena za bezpłatne przekazanie wsparcia militarnego europejskim członkom NATO.

Amerykańska głowa państwa w swoim wpisie nawiązała także do problemów z zaopatrzeniem armii swojego kraju. Trump zapowiada, że przemysł zbrojeniowy zwiększy swoją produkcję, żeby wojsko ponownie miało do dyspozycji odpowiednią ilość pocisków. Na razie USA mają skupić się na zaspokojeniu swoich własnych potrzeb, a dopiero później zaczną ponownie sprzedawać amunicję zagranicznym kontrahentom.

Media już w ubiegłym miesiącu informowały o problemach amerykańskiej armii — w trakcie konfliktu z Iranem miała ona między innymi wykorzystać znaczną część swoich rakiet precyzyjnych dalekiego zasięgu. Doniesienia wzbudziły obawy dotyczące możliwości prowadzenia dalszych działań militarnych przez siły zbrojne USA.

SBU oskarżyła dowódcę proukraińskiej jednostki o planowanie zabójstwa

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oskarżyła dowódcę proukraińskiego Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego Stefana Kapułunowa o próbę zabicia rosyjskiego opozycjonisty przebywającego w Kijowie. Sprawa stała się głośna po wymianie ognia między ukraińskimi służbami.

Nie wymieniając go z nazwiska, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przekazała w swoim oświadczeniu, że zastępca dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego miał przygotowywać plan zabicia jednego z rosyjskich opozycjonistów, a także kilku ukraińskich żołnierzy. Kapułunow miał zostać wcześniej zwerbowany przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa FSB i miał otrzymać od niej pieniądze.

Jeden z liderów proukraińskiej jednostki złożonej z Rosjan zaprzeczył doniesieniom Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. W rozmowie z ukraińskimi mediami powiedział, że 23 sierpnia zatrzymali go mężczyźni podający się za policjantów. Następnie założono mu kajdanki i zakleiono oczy. Po przewiezieniu w nieznane miejsce był przesłuchiwany i grożono mu śmiercią. Wywierana presja spowodowała, że Kapułunow wbrew faktom przyznał się do współpracy z rosyjską FSB.

Media zainteresowały się sprawą w związku ze strzelaniną między funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, do której doszło w środę w Kijowie. Portal The Kyiv Independent zauważa, że od tego czasu obie służby wymieniają się wzajemnymi oskarżeniami. Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski określił konfrontację między ich funkcjonariuszami jako „haniebną sytuację”, nakazując przeprowadzenie szczegółowego śledztwa w sprawie strzelaniny.

Estoński minister podał się do dymisji przez aferę z amunicją

Estoński minister obrony Hanno Pevkur zrezygnował ze stanowiska w związku z aferą dotyczącą niedostarczenia amunicji Ukrainie. Estonia zapłaciła 70 milionów euro firmie z Indii, która nigdy nie realizowała tego typu dostaw.

Pevkur w informacji zamieszczonej w serwisach społecznościowych przekazał, że bezpieczeństwo jego kraju nie jest projektem jednego człowieka, ale wspólną odpowiedzialnością Estończyków. Z tego powodu musi on odpowiedzieć za zaniedbania w obszarze estońskiej obronności.

Estoński Narodowy Urząd Kontroli w zeszłym miesiącu wykrył nieprawidłowości finansowe w resorcie obrony. Według portalu Politico podobne zarzuty dotyczące niewłaściwego księgowania przepływu środków pieniężnych instytucja formułowała już w ubiegłym roku. Tym razem estoński Narodowy Urząd Kontroli dopatrzył się błędów w umowie zawartej z włoską firmą Dataell SRL, należącą do indyjskiego przedsiębiorstwa Necodefense Munitions. Porozumienie dotyczyło realizacji dostaw amunicji dla Sił Zbrojnych Ukrainy, opłaconych z funduszy przekazanych przez stworzony przez Unię Europejską Europejski Instrument na rzecz Pokoju.

Warta blisko 70 milionów euro umowa nigdy nie została zrealizowana, a sama indyjska firma nigdy wcześniej nie przeprowadzała podobnych transakcji. Ustępujący szef estońskiego resortu obrony, odpowiadając na stawiane mu zarzuty, przyznał, że nie czytał treści dokumentu. Pevkur przekonuje, że ministerstwo na ogół nie zajmuje się szczegółowo zamówieniami publicznymi.

Dziennik Postimees poinformował w czwartek o kolejnej problematycznej umowie wskazanej przez Narodowy Urząd Kontroli — estońskie Ministerstwo Obrony miało podpisać umowę o dostawach amunicji z turecką firmą Arc Defense tuż po tym, jak jej szef Ismail Terlemez został oskarżony o udział w procederze korupcyjnym.

Minister edukacji: prezydent mógł zawetować e-dziennik pod wpływem lobbingu

Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka zwróciła się do ministra koordynatora do spraw służb specjalnych Tomasza Siemoniaka o zbadanie weta głowy państwa wobec ustawy o e-dzienniku. Jej zdaniem prezydent Karol Nawrocki mógł podjąć decyzję pod wpływem lobbingu.

Szefowa resortu edukacji poinformowała dziennikarzy, że już we wtorek poprosiła służby specjalne o przeanalizowanie kwestii prezydenckiego weta. Ich funkcjonariusze mieliby zająć się także organizacjami sprzeciwiającymi się podpisaniu ustawy o e-dzienniku.

W opinii minister Nowackiej w tej sprawie mogło dojść do lobbingu. Z drugiej strony miała ona otrzymać informację, że decyzja prezydenta Nawrockiego miała głównie zaszkodzić rządowi — wprowadzenie bezpłatnego dziennika dla rodziców i uczniów mogło być dużym sukcesem gabinetu Donalda Tuska, stąd też głowa państwa mogła celowo zawetować przepisy.

Strona internetowa dziennika Rzeczpospolita podkreśla, że ustawa miała umożliwić przeprowadzenie pilotażowego programu nowego systemu teleinformatycznego. E-dziennik w założeniu miał wspierać prowadzenie dokumentacji szkolnej oraz wychowawczo-opiekuńczej. Prezydent Nawrocki chwalił pomysł cyfryzacji systemu edukacji, ale jego zdaniem dane na temat uczniów przechowywane na scentralizowanej platformie nie byłyby bezpieczne. Poza tym koszt przeprowadzenia programu miał być zbyt wysoki.

Polska i Czechy będą współpracować w rozwoju fabryk AI

Polska i Czechy będą współpracować przy rozwoju wielkich fabryk sztucznej inteligencji. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski poinformował, że w Polsce powstają trzy konsorcja zainteresowane realizacją inwestycji.

Polsko-czeskie memorandum zakłada udział obu państw we wspólnym przedsięwzięciu w dziedzinie europejskich obliczeń wielkiej skali EuroHPC, stworzonym przez Unię Europejską. Oba kraje, w zależności od rozstrzygnięcia naboru do projektów, będą współpracować przy budowie dwóch odrębnych fabryk albo przy realizacji innego z wybranych przez siebie projektów.

Warszawa i Praga będą również konsultować swoje stanowiska wobec poruszanych na forum europejskim kwestii związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Kooperacja obejmie ponadto wykorzystanie finansowania przyznawanego przez Unię Europejską.

Wiceszef polskiego resortu cyfryzacji, w wypowiedzi przytaczanej przez serwis internetowy Radia RMF FM, powiedział, że porozumienie Polski z Czechami jest sygnałem dla biznesu świadczącym o rozwoju współpracy między krajami. Według wiceministra Standerskiego w przypadku budowy gigafabryki AI w Polsce, z jej mocy obliczeniowej będą korzystać Chorwacja, Litwa, Słowacja i Węgry.

Źródło: Kanał Otwarty

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: