
Rosyjscy hakerzy śledzili transporty wojskowe przez kamery na granicy z Ukrainą
Brytyjski Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC) ostrzega, że rosyjskie służby specjalne przejęły kontrolę nad tysiącami kamer monitoringu przy granicach Ukrainy i państw sąsiednich, by obserwować ruchy wojskowe i logistykę dostaw z Zachodu. Informację podał The Guardian.
Oddział GRU atakuje organizacje międzynarodowe
Za ataki odpowiada jednostka 26165 rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, która wykorzystuje szeroką gamę narzędzi cyberataków. W tym m.in. maile phishingowe zawierające treści pornograficzne lub fałszywe informacje zawodowe, które mają na celu kradzież danych logowania do systemów organizacji.
Skala włamań i lokalizacja kamer
Według danych wywiadowczych Rosja przejęła kontrolę nad około 10 000 kamer monitorujących, z czego:
- 80% znajdowało się na terytorium Ukrainy
- 10% w Rumunii
- 4% w Polsce
- 2,8% na Węgrzech
- 1,7% na Słowacji
Kamery te były zlokalizowane w pobliżu obiektów wojskowych, stacji kolejowych i węzłów logistycznych, umożliwiając rosyjskim służbom podgląd w czasie rzeczywistym.
Rosja gromadzi informacje o logistyce i transporcie
Rosyjscy hakerzy próbowali również uzyskać dostęp do rozkładów jazdy pociągów oraz dokumentów transportowych. W jednym z przypadków zastosowano tzw. vishing – próbę podszywania się pod pracownika IT w rozmowie telefonicznej w celu uzyskania uprzywilejowanego dostępu.
Apel do firm wspierających Ukrainę
NCSC apeluje do firm prywatnych zaangażowanych w pomoc dla Ukrainy, aby natychmiast wzmocniły swoje systemy cyberbezpieczeństwa.
Rosyjskie działania dywersyjne w Europie
Nie tylko Ukraina jest celem – również w Holandii GRU próbowało włamać się do systemów Ministerstwa Obrony. Z kolei minister cyfryzacji Polski, Krzysztof Gawkowski, podkreślił, że rola Polski jako centrum wsparcia Ukrainy czyni ją głównym celem rosyjskich sabotaży, cyberataków i dezinformacji.
Źródło: unian.ua