Image
fot. Kanał Otwarty

Rosyjski dron eksplodował kilka kilometrów od polsko-ukraińskiej granicy, a w związku z rosyjskimi atakami Polska dwukrotnie poderwała myśliwce. Donald Trump poinformował o znaczącym postępie w sprawie budowy stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce. Misja ONZ wskazała na możliwe oznaki zbrodni wojennych popełnionych przez USA w Iranie. Kanada popiera pogłębienie współpracy z Unią Europejską, jednocześnie podkreślając znaczenie własnej suwerenności. Irlandia mówi o możliwych nowych podatkach na finansowanie budżetu UE, premier Szwecji zapowiada odejście ze stanowiska, a polska policja odnotowuje rekordową liczbę funkcjonariuszy.

Rosyjski dron eksplodował kilka kilometrów od granicy Polski

W czwartek 17 września rosyjski bezzałogowiec spadł lub został zniszczony około 3–4 kilometrów od polsko-ukraińskiej granicy. Do zdarzenia doszło podczas kolejnego dużego rosyjskiego ataku na terytorium Ukrainy.

W odpowiedzi polskie wojsko dwukrotnie poderwało myśliwce. Przed południem mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, a na Lubelszczyźnie uruchomiono syreny alarmowe.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych postawiło podległe jednostki w stan pełnej gotowości.

Według polskich władz rosyjski dron nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej. Miał spaść po ukraińskiej stronie granicy, niedaleko przejścia granicznego Dorohusk–Jagodzin. Informacje o zdarzeniu potwierdzały również bieżące doniesienia polskich i międzynarodowych mediów.

Premier Donald Tusk poinformował, że prawdopodobnym celem rosyjskiego ataku była stacja paliw znajdująca się po ukraińskiej stronie granicy.

Jednocześnie Państwowa Straż Graniczna Ukrainy zaprzeczyła informacjom, jakoby rosyjski dron uderzył w infrastrukturę przejścia granicznego.

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk powiedział w Sejmie, że polskie lotnictwo było przygotowane do zestrzelenia obiektu, gdyby ten wkroczył w polską przestrzeń powietrzną.

Jak podkreślił, w sytuacji bezpośredniego zagrożenia pilot nie musiałby czekać na dodatkowe potwierdzenie ze strony dowódcy operacyjnego.

Ministerstwo Obrony Narodowej nie zdecydowało się jednak na unieszkodliwianie rosyjskich dronów lub pocisków jeszcze nad terytorium Ukrainy. Według Cezarego Tomczyka takie działania wymagają uzgodnienia na poziomie całego NATO.

Polskie myśliwce ponownie wystartowały wieczorem. Powodem była kolejna rosyjska fala ataków na cele znajdujące się w centralnej części Ukrainy.

W związku z możliwym zagrożeniem czasowo wstrzymano działalność operacyjną lotnisk w Lublinie i Rzeszowie.

Donald Tusk poinformował ponadto w polskim parlamencie, że według ocen wywiadowczych Rosja może rozważać hybrydowe ataki dronami i rakietami na państwa NATO wspierające Ukrainę, przedstawiając je jako przypadkowe zdarzenia.

Donald Trump mówi o postępie w sprawie stałej bazy USA w Polsce

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował o znaczącym postępie w rozmowach dotyczących utworzenia stałej bazy amerykańskiej armii w Polsce.

Według Trumpa decyzja dotycząca projektu może zostać wkrótce przedstawiona publicznie. Prezydent USA określił rozwój współpracy wojskowej między Stanami Zjednoczonymi i Polską jako ważny krok dla obu państw.

Prezydent Polski Karol Nawrocki wcześniej informował, że decyzja dotycząca zwiększenia stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce jest już zasadniczo przygotowana.

Trump poinformował o postępach za pośrednictwem portalu Truth Social, podkreślając również rolę polskiego prezydenta w pracach nad projektem.

Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP, powiedział, że działania przygotowawcze już trwają. Przypomniał, że amerykańscy wojskowi odwiedzali Polskę i analizowali potencjalne lokalizacje dla przyszłych obiektów.

Planowana stała baza miałaby różnić się od obecnej, w dużej mierze rotacyjnej obecności wojsk USA w Polsce.

Nie podano jeszcze ostatecznej lokalizacji ani szczegółowego harmonogramu inwestycji. Aktualne informacje wskazują, że rozmowy nadal trwają.

Wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda oceniał wcześniej koszt budowy i utrzymania amerykańskiej bazy na nawet kilkanaście miliardów złotych.

Jako możliwy termin realizacji inwestycji wskazywał 2030 rok.

Wybór konkretnej lokalizacji ma zależeć między innymi od przyszłego kształtu systemu operacyjnego NATO.

Misja ONZ wskazuje na możliwe zbrodnie wojenne USA w Iranie

Przebywająca w Iranie misja Organizacji Narodów Zjednoczonych poinformowała o podstawach do podejrzeń, że podczas amerykańskich ataków na Iran mogło dojść do zbrodni wojennych.

Szczególną uwagę poświęcono dwóm uderzeniom na szkołę dla dziewcząt w mieście Minab.

Według ustaleń misji 28 lutego, czyli pierwszego dnia wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem, w wyniku ataku na placówkę edukacyjną zginęło 156 osób. Większość ofiar stanowiły uczennice.

Przedstawiciele ONZ uważają, że istnieją uzasadnione podstawy do wiązania ataków ze Stanami Zjednoczonymi. Według raportu w operacji mogły zostać wykorzystane amerykańskie pociski Tomahawk.

Misja zwróciła uwagę, że obiekt był możliwy do zidentyfikowania jako placówka cywilna.

Według analizowanych przez ONZ informacji amerykańskie dane wywiadowcze dotyczące celu mogły nie zostać zaktualizowane. W rezultacie strona amerykańska miała sądzić, że w miejscu tym znajduje się jeden z irańskich generałów.

W raporcie wskazano zatem na możliwość przeprowadzenia ataku mimo świadomości ryzyka zniszczenia obiektu cywilnego. O ustaleniach misji ONZ informowały również aktualne media międzynarodowe.

W czerwcu Donald Trump zaprzeczał, aby szkoła została celowo zaatakowana.

Według informacji zawartych w materiale Departament Obrony USA rozpoczął własne dochodzenie, ale jego wyniki nie zostały dotąd publicznie przedstawione.

Druga część raportu ONZ dotyczyła tłumienia przez irańskie władze antyrządowych protestów w grudniu ubiegłego roku.

W tym przypadku również wskazano na możliwość popełnienia zbrodni przeciwko ludzkości.

Kanada chce bliższych relacji z UE, ale zachowuje własną suwerenność

Kanada jest zainteresowana pogłębieniem współpracy z Unią Europejską, ale nie zamierza rezygnować z własnej suwerenności.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała wcześniej rozważenie przyznania Kanadzie statusu członka stowarzyszonego UE.

Premier Kanady Mark Carney pozytywnie odniósł się do propozycji, jednocześnie wyraźnie podkreślając, że Kanada nie ubiega się o pełne członkostwo w Unii Europejskiej.

Według kanadyjskiego premiera kluczowe znaczenie ma zachowanie i wzmacnianie suwerenności jego kraju.

Proponowany model współpracy miałby opierać się na partnerstwach w obszarach, w których interesy Kanady i Unii Europejskiej wzajemnie się uzupełniają.

Carney wymienił między innymi wydobycie kluczowych surowców mineralnych, zwiększanie produkcji sprzętu wojskowego, rozwój sztucznej inteligencji i mocy obliczeniowych, eksplorację kosmosu oraz bezpieczeństwo energetyczne.

Kanada i UE mają także wspólne cele dotyczące demokracji, wolności, solidarności, dobrobytu i zrównoważonego rozwoju.

Ottawa nie chce jednak tworzyć kolejnego bloku geopolitycznego wymierzonego przeciwko innym światowym mocarstwom.

Kanada deklaruje zainteresowanie ochroną wolnego rynku oraz suwerenności terytorialnej poszczególnych państw.

Należy przy tym zaznaczyć, że proponowany status „członka stowarzyszonego” nie ma obecnie ustalonego precedensu prawnego w UE. Jego ewentualne utworzenie wymagałoby dalszych negocjacji oraz zgody państw członkowskich.

Irlandia mówi o możliwych nowych podatkach w budżecie UE

Premier Irlandii Michael Martin uważa, że przyszły budżet Unii Europejskiej może wymagać wprowadzenia nowych źródeł dochodów.

Komisja Europejska wcześniej zaproponowała pięć nowych podatków i opłat. Część państw członkowskich sprzeciwiała się tym propozycjom.

Michael Martin spotkał się w Dublinie z przewodniczącym Rady Europejskiej António Costą. Rozmowy dotyczyły przyszłych wieloletnich ram finansowych UE.

Według wcześniejszych szacunków proponowane nowe podatki mogłyby zapewnić budżetowi Unii około 60 miliardów euro dodatkowych wpływów rocznie.

Wśród rozważanych źródeł dochodów znajdują się podatki od odpadów elektronicznych i wyrobów tytoniowych, rozszerzenie systemu opłat za emisję CO₂ ETS oraz danina od największych korporacji działających na wspólnym rynku.

Irlandia, jako państwo sprawujące prezydencję w Unii Europejskiej, ma przedstawić zmienioną propozycję dotyczącą nowych źródeł finansowania.

Dokument ma stać się podstawą negocjacji przed szczytem przywódców UE zaplanowanym na 15 października.

Premier Szwecji zapowiada odejście ze stanowiska

Premier Szwecji Ulf Kristersson zapowiedział rezygnację ze stanowiska po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów parlamentarnych.

Najwięcej mandatów zdobył blok lewicowy skupiony wokół Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej, której przewodniczy Magdalena Andersson.

Kristersson, stojący na czele centroprawicowego rządu, złożył odpowiedni wniosek na ręce przewodniczącego Riksdagu Andreasa Norléna.

W swoim piśmie stwierdził, że wyniki wyborów komplikują proces tworzenia nowego rządu.

Po przeliczeniu wszystkich głosów blok lewicowy, w skład którego wchodzą socjaldemokraci, Zieloni, Partia Lewicy oraz Partia Centrum, uzyskał łącznie 176 mandatów w 349-osobowym parlamencie.

Prawicowy sojusz złożony z Umiarkowanej Partii Koalicyjnej, Szwedzkich Demokratów, Chrześcijańskich Demokratów i Liberałów będzie miał 173 mandaty.

Magdalena Andersson po ogłoszeniu wyników podkreśliła, że wyborcy zagłosowali za nowym kierunkiem dla kraju.

Wśród głównych wyzwań przyszłego rządu wymieniła walkę ze zmianami klimatu oraz poprawę funkcjonowania usług publicznych.

Jednym z kluczowych problemów podczas tworzenia nowego gabinetu będzie stanowisko Partii Centrum, która wcześniej odmawiała współpracy z Partią Lewicy.

Rekordowa liczba funkcjonariuszy w polskiej policji

W polskiej policji służy obecnie prawie 104 tysiące osób. Jest to rekordowa liczba funkcjonariuszy w historii formacji po przemianach ustrojowych z 1989 roku.

Jeszcze dwa lata temu policja miała około 14 tysięcy wakatów.

Obecnie liczba nieobsadzonych stanowisk spadła do około 6 tysięcy. Rok wcześniej było ich około 11 tysięcy.

Poprawa sytuacji kadrowej widoczna jest także w garnizonie warszawskim. W stolicy nieobsadzonych pozostaje około 16 procent stanowisk, podczas gdy w maju odsetek ten wynosił 20 procent.

Komenda Stołeczna Policji, w związku ze zwiększonym zainteresowaniem służbą, wyznaczyła dodatkowy termin rekrutacji.

Według InfoSecurity24 tegoroczny minimalny limit przyjęć do służby został już przekroczony o 464 funkcjonariuszy. Limit ustalony przez komendanta głównego Policji wynosi 3800 osób.

Od 1 stycznia o możliwość rozpoczęcia służby w Policji ubiegało się ponad 22 tysiące kandydatów.

Dane wskazują więc na wyraźne zmniejszenie problemu wakatów w polskiej Policji w porównaniu z poprzednimi latami.

Źródło: Kanał Otwarty

Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas zaznaczając wybrany fragment i wciskając Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: