
Propozycja zacieśnienia relacji Unii Europejskiej z Kanadą, rekordowa cena oleju napędowego w Polsce, wyrok 25 lat więzienia dla byłego prezydenta Kosowa Hashima Thaçiego, problemy Ukrainy z przechwytywaniem rosyjskich dronów odrzutowych, uwolnienie kolejnych 25 więźniów politycznych na Białorusi, napięcia między Arabią Saudyjską a jemeńskimi Hutimi oraz śledztwo dotyczące możliwego fałszowania podpisów poparcia dla kandydatów na prezydenta Krakowa.
Unia Europejska rozważy status Kanady jako członka stowarzyszonego
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że Unia Europejska może rozważyć przyznanie Kanadzie statusu członka stowarzyszonego.
Szefowa Komisji mówiła o tym podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim, przedstawiając najważniejsze wyzwania stojące przed Wspólnotą oraz kierunki jej dalszego rozwoju.
Według von der Leyen Unia Europejska powinna aktywniej rozwijać relacje z partnerami międzynarodowymi, szczególnie z państwami podzielającymi europejskie wartości dotyczące demokracji i bezpieczeństwa.
Zacieśnienie współpracy z Kanadą miałoby służyć budowie szerszej globalnej koalicji na rzecz odporności demokratycznych państw.
Propozycja dotycząca statusu członka stowarzyszonego była jednak zaskoczeniem dla części dyplomatów państw członkowskich UE. Jak informowały media, wcześniej taki model relacji z Kanadą nie był przedmiotem oficjalnych rozmów.
Dodatkową przeszkodą są różnice w relacjach gospodarczych między Brukselą a Ottawą. W przypadku stworzenia nowego formatu członkostwa konieczne mogłyby być również zmiany traktatów unijnych.
W swoim wystąpieniu Ursula von der Leyen zapowiedziała ponadto utworzenie Europejskiej Rady Bezpieczeństwa. Nowy organ miałby służyć lepszej koordynacji działań państw europejskich w obliczu zagrożeń dla bezpieczeństwa.
Wśród takich zagrożeń wymieniane są między innymi akty sabotażu oraz cyberataki. Według Komisji Europejskiej wymagają one wspólnej odpowiedzi państw Unii.
Jednocześnie Bruksela nie zamierza rezygnować ze swojej polityki klimatycznej. Państwa członkowskie mają nadal wdrażać unijne przepisy energetyczne i klimatyczne oraz uczestniczyć w systemie handlu uprawnieniami do emisji CO₂, czyli ETS.
Zmianom ma podlegać także przyszła perspektywa budżetowa Unii Europejskiej. Wypłata części środków dla państw członkowskich ma być powiązana z przestrzeganiem zasad praworządności.
Diesel w Polsce droższy niż kiedykolwiek
Średnia cena oleju napędowego na polskich stacjach benzynowych osiągnęła historyczny rekord.
Według danych serwisu e-petrol.pl cena diesla w ciągu zaledwie kilku dni wzrosła o 14 groszy i wynosi obecnie średnio 8,89 zł za litr.
Wysokie ceny oleju napędowego utrzymują się już od dłuższego czasu, jednak obecny poziom jest kolejnym rekordem.
Mniejszy wzrost odnotowano w przypadku benzyny. Jej średnia cena zwiększyła się w ciągu tygodnia o 9 groszy i wynosi 7,98 zł za litr.
Ceny różnią się w zależności od województwa. Najdroższa benzyna ma być sprzedawana w województwie dolnośląskim, najdroższy diesel w świętokrzyskim, a najwyższe ceny LPG odnotowano w województwie zachodniopomorskim.
Rosnące ceny paliw stały się również przedmiotem sporu politycznego. Premier Donald Tusk zapowiedział możliwość ponownego uruchomienia programu mającego ograniczyć ceny paliw.
Rząd uzależnia jednak realizację tego planu od stanowiska prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie podatku od nadzwyczajnych zysków firm działających w sektorze paliwowym.
Wcześniejsza wersja ustawy została skierowana przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego. Obecnie rząd oczekuje poparcia dla zmienionej wersji przepisów.
Według informacji dotyczących rynku paliw średnia cena diesla na poziomie 8,89 zł za litr została potwierdzona również w aktualnych publikacjach dotyczących polskiego rynku paliw.
Hashim Thaçi skazany na 25 lat więzienia
Były prezydent Kosowa Hashim Thaçi został skazany na 25 lat pozbawienia wolności za zbrodnie wojenne popełnione podczas konfliktu w Kosowie.
Wyrok 16 września wydały Specjalistyczne Izby Kosowa w Hadze, prowadzące postępowania dotyczące zbrodni z okresu wojny w Kosowie w latach 1998–1999.
Thaçi został uznany za winnego między innymi morderstw, bezprawnych zatrzymań, tortur i okrutnego traktowania więźniów.
Według ustaleń sądu chodziło między innymi o 96 zabójstw, torturowanie 303 osób oraz bezprawne przetrzymywanie setek ludzi.
Były prezydent Kosowa nie przyznał się do winy. Prokuratura domagała się dla niego kary 45 lat więzienia.
Wyroki usłyszeli również trzej inni byli dowódcy Armii Wyzwolenia Kosowa.
Jakub Krasniqi został skazany na 25 lat więzienia, Kadri Veseli na 18 lat, a Rexhep Selimi na 13 lat.
Specjalistyczne Izby Kosowa podkreśliły, że proces dotyczył indywidualnej odpowiedzialności karnej oskarżonych, a nie oceny legalności działalności Armii Wyzwolenia Kosowa czy samej niepodległości Kosowa.
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić skrytykował wyrok, wskazując na jego zdaniem niewystarczające uwzględnienie niektórych zbrodni popełnionych przeciwko ludności serbskiej.
Vučić zaznaczył również, że sprawa może być jeszcze rozpatrywana przez kolejne instancje.
Wyrok wywołał protesty w Hadze i Prisztinie. W stolicy Kosowa demonstranci starli się z policją i obrzucali kamieniami budynki rządowe. Protesty odbywały się również przed siedzibą unijnej misji policyjnej EULEX.
Ukraina testuje nowe sposoby walki z rosyjskimi dronami odrzutowymi
Ukraina szuka nowych sposobów zwalczania rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych wyposażonych w silniki odrzutowe.
Jak informował Reuters, na początku lipca ukraińskie wojsko zaprosiło dużą grupę producentów do testów nowej generacji pocisków przechwytujących. Część konstrukcji miała problemy ze sterowaniem po osiągnięciu prędkości około 400 kilometrów na godzinę, a niektóre z testowanych urządzeń spadały w pobliżu poligonów wojskowych.
Rosja coraz częściej wykorzystuje szybsze wersje dronów szturmowych, co zmusza Ukrainę do opracowywania nowych metod ich przechwytywania.
Według danych przywoływanych w materiale rosyjski przemysł zbrojeniowy może produkować około 3000 takich maszyn miesięcznie.
Ich prędkość wynosi od około 240 do nawet 500 kilometrów na godzinę.
Tylko w sierpniu rosyjskie siły miały wykorzystać 2850 takich bezzałogowców. Najczęściej były one kierowane przeciwko Kijowowi i Odessie.
Wcześniej Ukraina opracowała skuteczne sposoby zwalczania dronów Shahed. Pojawienie się szybszych, odrzutowych konstrukcji zmieniło jednak sytuację i zwiększyło wymagania wobec systemów obrony powietrznej.
Jednym z najpoważniejszych problemów pozostaje możliwość zmiany trasy i wysokości lotu przez operatora drona.
Reuters informował również o trwających pracach nad nowymi, szybszymi i tańszymi dronami przechwytującymi, które miałyby być wykorzystywane przeciwko rosyjskim maszynom odrzutowym.
Białoruś uwolniła kolejnych 25 więźniów politycznych
Białoruskie władze uwolniły kolejnych 25 osób uznawanych przez białoruską opozycję i organizacje praw człowieka za więźniów politycznych.
Stało się to po kolejnej wizycie w Mińsku specjalnego wysłannika prezydenta USA Johna Coale’a.
Po rozmowach z białoruskimi władzami amerykański dyplomata poinformował o uwolnieniu grupy więźniów. Jednocześnie Stany Zjednoczone zdecydowały o złagodzeniu części sankcji wobec Białorusi.
Ograniczenia mają zostać zniesione między innymi wobec producenta farb Lakokraska oraz przedsiębiorstwa z sektora drzewnego Bellesbumprom.
John Coale podziękował prezydentowi Donaldowi Trumpowi za zaangażowanie w bezpośrednie rozmowy dotyczące uwolnienia białoruskich więźniów.
Białoruska opozycja zwraca jednak uwagę, że uwolnienie części osadzonych nie oznacza zakończenia represji politycznych.
Swiatłana Cichanouska podkreśliła, że Alaksandr Łukaszenka nie wykazuje gotowości do uwolnienia wszystkich osób przetrzymywanych z powodów politycznych.
Według organizacji Wiasna po ostatnim zwolnieniu w białoruskich więzieniach nadal pozostają setki osób uznawanych za więźniów politycznych. Reuters podawał liczbę 886 osób.
Uwolnienie 25 osób jest kolejnym efektem rozmów między Waszyngtonem a Mińskiem. Wcześniej po wizytach amerykańskich przedstawicieli Białoruś również wypuszczała osoby związane z opozycją.
Wśród wcześniej uwolnionych był między innymi polsko-białoruski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej Andrzej Poczobut.
John Coale zapowiedział dalsze rozmowy dotyczące spornych kwestii w relacjach USA–Białoruś. Waszyngton liczy na kolejne uwolnienia więźniów i deklaruje gotowość do dalszego łagodzenia sankcji.
Arabia Saudyjska ostrzega Hutich po incydencie z dronem nad Mekką
Arabia Saudyjska zagroziła jemeńskim Hutim konsekwencjami po przechwyceniu drona, który — według strony saudyjskiej — kierował się w stronę Mekki.
Saudyjska obrona powietrzna zestrzeliła bezzałogowiec, zanim miał on wejść w przestrzeń powietrzną świętego dla muzułmanów miasta.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej potępiło incydent, uznając go za naruszenie świętości Mekki oraz prowokację wobec wyznawców islamu.
Saudyjski generał dywizji Turki al-Maliki ostrzegł Hutich przed przekraczaniem kolejnych „czerwonych linii”. Według jego słów zagrożenie dla pielgrzymów może spotkać się z odpowiedzią koalicji wojskowej kierowanej przez Arabię Saudyjską.
Incydent potępiły również Bahrajn, Egipt, Jordania i Katar, a także Liga Państw Arabskich oraz Organizacja Współpracy Islamskiej.
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif wyraził poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Arabii Saudyjskiej.
Huti zaprzeczyli jednak, że próbowali zaatakować Mekkę. Ich przedstawiciele określili saudyjskie oskarżenia jako nieprawdziwe. Tego samego dnia ugrupowanie przeprowadziło kolejne ataki na cele znajdujące się na terytorium Arabii Saudyjskiej.
Śledztwo w sprawie podpisów poparcia dla kandydatów w Krakowie
Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza wszczęła śledztwo w sprawie możliwego fałszowania podpisów na listach poparcia dla kandydatów na prezydenta Krakowa.
Postępowanie dotyczy dwóch kandydatów — byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia oraz polityka Konfederacji Bartosza Bończaka.
Zawiadomienia w tej sprawie skierował komisarz wyborczy w Krakowie.
Według informacji zawartych w materiale na listach poparcia obu kandydatów miały pojawić się dane oraz rzekome podpisy osób zmarłych. Miejska Komisja Wyborcza odnotowała po kilkadziesiąt takich przypadków.
Za nadużycia związane ze składaniem podpisów poparcia przepisy polskiego prawa przewidują karę do trzech lat pozbawienia wolności. Z kolei za fałszowanie dokumentów może grozić do pięciu lat więzienia.
Komitet Mariana Banasia zebrał łącznie 5659 podpisów, jednak 3611 zostało uznanych za nieważne.
W przypadku Bartosza Bończaka zebrano 5034 podpisy. Miejska Komisja Wyborcza zakwestionowała 2289 z nich.
W konsekwencji kandydatury obu polityków nie zostały zarejestrowane.
Po odwołaniu w referendum byłego prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego o urząd prezydenta miasta ma ostatecznie ubiegać się ośmiu kandydatów.
Wybory zaplanowano na 27 września 2026 roku.
Źródło: Kanał Otwarty