
Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zajmie się wypowiedziami Przemysława Czarnka, który postulował wstrzymanie pomocy dla Ukrainy, podczas gdy Unia Europejska otworzyła kolejny etap rozmów akcesyjnych z Kijowem. Bułgaria zdecydowała o rezygnacji z udziału w „koalicji chętnych” wspierającej Ukrainę, Ministerstwo Obrony Narodowej powołało nowy Komponent Ochrony Pogranicza, Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło wniosek o przymusowe doprowadzenie do prokuratury europosła Grzegorza Brauna, Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a rząd szykuje radykalne zaostrzenie kar za niesubordynację żołnierzy na polu walki. Przegląd najważniejszych wydarzeń dnia — w programie „Układ poranny” z Michałem Ziomkiem.
PiS zajmie się słowami Czarnka o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy
Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości ma zająć się wypowiedziami swojego kandydata na premiera Przemysława Czarnka, postulującego wstrzymanie pomocy dla Ukrainy. Wypowiedzi byłego ministra edukacji narodowej skrytykowali zarówno prezes PiS Jarosław Kaczyński, jak i premier Donald Tusk.
W poniedziałkowym wywiadzie dla telewizji Republika wiceprezes największej partii opozycyjnej powiedział, że jako szef rządu zmusiłby Ukrainę do zmiany obecnej polityki — miałaby ona dostosować się do oczekiwań Polski dzięki instrumentom dostępnym państwu. Wśród nich Czarnek wymienił nakłonienie Unii Europejskiej do wstrzymania finansowej pomocy dla sił zbrojnych Ukrainy. We wtorek kandydat PiS na premiera złożył ponadto projekt stosownej uchwały — Sejm miałby zobowiązać w niej rząd do podjęcia działań na rzecz wstrzymania rozmów akcesyjnych między Ukrainą a Unią Europejską.
Do pomysłów wiceprezesa PiS krytycznie odniósł się sam prezes partii. Za pośrednictwem platformy X Kaczyński zapowiedział, że kierownictwo ugrupowania zajmie się słowami Czarnka, ponieważ partia zawsze popierała udzielanie wsparcia Ukrainie ze względu na bezpieczeństwo Polski. Wcześniej propozycję byłego szefa resortu edukacji narodowej skrytykował premier Tusk, mówiąc, że w Polsce trwa obecnie „licytacja na antyukraińskość”, co jego zdaniem jest polityką zabójczą. Później lider Koalicji Obywatelskiej napisał na dawnym Twitterze, że Czarnek jest idealnym kandydatem na polskiego premiera z punktu widzenia Rosji.
UE otworzyła drugi klaster rozmów akcesyjnych z Ukrainą
Unia Europejska zdecydowała się na otwarcie drugiego klastra rozmów akcesyjnych z Ukrainą. Będzie on dotyczył kwestii związanych ze sprawami zagranicznymi oraz polityką obronną. Decyzję podjęto już w ubiegły piątek, ale oficjalnie zatwierdzili ją ministrowie państw członkowskich dopiero we wtorek.
Bruksela rozpocznie tym samym rozmowy z Kijowem na tematy związane z klastrem nr 6, obejmującym uregulowanie spraw dotyczących polityki zagranicznej i obronnej Ukrainy. Wcześniej otwarto jedynie klaster numer 1, dotyczący szeroko pojętych kwestii prawnych oraz zasad praworządności.
Postęp w negocjacjach między Brukselą a Kijowem pochwalił irlandzki minister stanu Thomas Byrne, którego kraj sprawuje obecnie rotacyjne przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Jego zdaniem Ukraina jest w stanie przeprowadzić rozmowy tak szybko, jak to możliwe. Komisarz UE do spraw rozszerzenia Marta Kos podkreśliła, że obecny impet w negocjacjach musi teraz zostać podtrzymany w praktyce.
Jak przypomina telewizja Euronews, otwarcie kolejnych rozdziałów negocjacji akcesyjnych było niemożliwe przez ostatnie dwa lata — postęp w tej sprawie blokowały Węgry, gdy ich premierem był Viktor Orbán. Z drugiej strony Ukraina liczyła na więcej, a dokładniej na zatwierdzenie jeszcze w tym miesiącu otwarcia wszystkich klastrów negocjacyjnych. Według Komisji Europejskiej Ukraina wraz z Mołdawią jest technicznie przygotowana do rozmów na tematy wyznaczone w kolejnych rozdziałach, ale przyspieszonej ścieżce członkostwa w UE sprzeciwia się część państw należących już do wspólnoty.
Unijni ministrowie zdecydowali ponadto o otwarciu kolejnego klastra negocjacyjnego z Mołdawią. Miesiąc wcześniej Bruksela rozpoczęła pierwszy etap rozmów z Kiszyniowem, otwierając wówczas pierwszy klaster dotyczący podstawowych zasad funkcjonowania tego państwa w ramach Unii Europejskiej.
Bułgaria rezygnuje z udziału w koalicji chętnych na rzecz Ukrainy
Bułgaria nie będzie dłużej uczestniczyć w tak zwanej koalicji chętnych, czyli sojuszu państw pomagających Ukrainie. Premier Bułgarii Rumen Radew uważa, że wojnę między Ukrainą a Rosją można zakończyć jedynie poprzez negocjacje dyplomatyczne.
Szef bułgarskiego rządu uczestniczył w posiedzeniu państw wspierających ukraińskie wojsko w walce z rosyjską armią. Radew poinformował, że prezydent Francji Emmanuel Macron zaprosił go do dalszego udziału w koalicji chętnych, ale jego zdaniem tak naprawdę nie ma w niej miejsca dla Bułgarii.
Premier Bułgarii podkreślił, że jego kraj nie chce być częścią sojuszu działającego na rzecz udzielenia Ukrainie pomocy wojskowej i finansowej. Sofia opowiada się za działaniami dyplomatycznymi na rzecz zakończenia wojny między Kijowem a Moskwą. Radew stwierdził ponadto, że może zawetować planowany 21. pakiet sankcji UE wobec Rosji. Bułgaria już wcześniej sprzeciwiała się wprowadzeniu nowych ograniczeń, które miałyby objąć między innymi patriarchę rosyjskiego Kościoła prawosławnego Cyryla, a także założyciela rosyjskiego koncernu paliwowego Łukoil Wagita Alekperowa.
Zdaniem szefa bułgarskiego rządu jego państwo powinno bronić swoich interesów mimo przynależności do organizacji międzynarodowych. Na początku czerwca bułgarski minister obrony narodowej Dimitar Stojanow zapowiedział wstrzymanie udzielania pomocy militarnej Ukrainie. Sofia jest z kolei nadal zainteresowana komercyjną sprzedażą sprzętu wojskowego dla Kijowa.
MON powołało Komponent Ochrony Pogranicza
Ministerstwo Obrony Narodowej powołało do życia Komponent Ochrony Pogranicza. Nowa formacja, działająca w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej, ma wzmocnić ochronę wschodniej granicy Polski.
Za pośrednictwem platformy X wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił utworzenie Komponentu Ochrony Pogranicza. Nowa formacja ma nawiązywać do Korpusu Ochrony Pogranicza — służby działającej od 1924 do 1939 roku.
Szef resortu obrony narodowej twierdzi, że nowa formacja funkcjonować będzie w ramach całościowego planu wzmocnienia ochrony wschodniej granicy Polski, podobnie jak rozpoczęty wcześniej projekt Tarcza Wschód. Na ten cel rząd Donalda Tuska zamierza wydać blisko 10 miliardów złotych.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz, cytowany przez portal Interia.pl, dodał, że Komponent Ochrony Pogranicza będzie funkcjonował w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej. Sama koncepcja utworzenia nowej formacji powstała jeszcze w październiku ubiegłego roku — jej pomysłodawcy uważają za konieczne odciążenie jednostek Wojska Polskiego, które w ostatnich latach brały udział w ochronie granicy przed szlakiem migracyjnym utworzonym przez władze Białorusi. Komponent Ochrony Pogranicza ma na co dzień podejmować współpracę ze Strażą Graniczną.
Ministerstwo Sprawiedliwości chce przymusowego doprowadzenia Brauna
Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło do Parlamentu Europejskiego wniosek o siłowe doprowadzenie do prokuratury europosła Grzegorza Brauna. Lider Konfederacji Korony Polskiej w ubiegłym roku miał naruszyć nietykalność cielesną ginekolog z Oleśnicy.
Dokument w tej sprawie do przewodniczącej europarlamentu Roberty Metsoli wysłał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar. Przekazał on maltańskiej polityk, że poseł do Parlamentu Europejskiego już pięciokrotnie zignorował wezwania do stawienia się w prokuraturze.
Prokuratura Generalna twierdzi, że Braun celowo przedłuża postępowanie, wykorzystując do tego posiadany immunitet europarlamentarzysty. Braun ma lekceważyć całą procedurę, dlatego zdaniem Bodnara Parlament Europejski powinien wyrazić zgodę na jego zatrzymanie i siłowe doprowadzenie do prokuratury.
Przewodniczący Konfederacji Korony Polskiej jest oskarżany przez śledczych o naruszenie nietykalności cielesnej doktor Gizeli Jagielskiej. Do zdarzenia doszło w kwietniu 2025 roku na terenie szpitala w Oleśnicy w województwie dolnośląskim. Ginekolog miała wykonywać zabiegi aborcji, a jeden z nich dotyczył nienarodzonego dziecka w dziewiątym miesiącu ciąży. W grudniu ubiegłego roku śledztwo w tej sprawie umorzyła prokuratura rejonowa w Oleśnicy.
CBA zatrzymało byłego przewodniczącego KRRiT
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego. Toczy się wobec niego śledztwo dotyczące pieniędzy wydatkowanych, gdy był jeszcze członkiem zarządu Polskiej Fundacji Narodowej.
Rzecznik koordynatora do spraw służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał, że agenci CBA na polecenie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie zatrzymali Świrskiego oraz Cezarego J., dokonując też przeszukań i zabezpieczenia materiałów. Obaj zatrzymani są podejrzani o nadużycie uprawnień i niedopełnienie obowiązków — chodzi przede wszystkim o przeprowadzoną w 2017 roku kampanię „Sprawiedliwe Sądy”, na którą Polska Fundacja Narodowa wydała około 8 milionów 400 tysięcy złotych. Materiały publikowano, gdy rządzące wówczas Prawo i Sprawiedliwość przeprowadzało zmiany w wymiarze sprawiedliwości.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński, komentując akcję CBA na platformie X, napisał, że to kolejny akt zemsty ze strony rządu Donalda Tuska, niemający nic wspólnego z praworządnością. Europoseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński oskarżył zatrzymanych o zmarnowanie blisko 400 milionów złotych, które kierowana przez nich Polska Fundacja Narodowa otrzymała od spółek Skarbu Państwa. W lipcu ubiegłego roku Świrski został odwołany z funkcji przewodniczącego KRRiT, którą pełnił od 2022 roku. Sejm zdecydował też o skierowaniu jego sprawy do Trybunału Stanu.
Rząd zaostrzy kary za niesubordynację żołnierzy na polu walki
Rząd Donalda Tuska przygotowuje zmiany w prawie mające zaostrzyć kary za niesubordynację żołnierzy na polu walki — poinformował dziennik „Rzeczpospolita”. Za niewykonanie rozkazu bojowego mogłoby grozić nawet dożywocie.
Projekt nowelizacji przygotował rządowy zespół ekspertów zasiadających w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Prokurator krajowy Dariusz Korneluk zwrócił uwagę, że obowiązujące obecnie wojskowe prawo karne powstało z myślą o warunkach pokoju, dlatego zaostrzenie kar jest konieczne na wypadek, gdyby Wojsko Polskie miało brać udział w konflikcie zbrojnym.
Specjaliści zaproponowali włączenie do Kodeksu karnego zupełnie nowego przepisu — za niewykonanie rozkazu w warunkach bojowych groziłoby od 5 do 30 lat więzienia, a w szczególnych przypadkach wymiar sprawiedliwości mógłby orzec nawet karę dożywocia. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego, przygotowując swoje propozycje, wzorowała się na dawnych przepisach wojskowych, które w przeszłości przewidywały nawet możliwość orzeczenia kary śmierci.
Były dowódca GROM, generał Roman Polko, twierdzi, że wyższe kary nie wpłyną na postępowanie żołnierzy w warunkach bojowych, bo nie myślą oni o tym, gdy chcą ratować życie swoje lub kolegów. W opinii prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysława Rosatiego wyroki powinny uwzględniać przede wszystkim skutki niewypełnienia rozkazów wydanych przez przełożonych.
To nie jedyna zmiana przepisów związanych z obronnością — Ministerstwo Obrony Narodowej w swoim rozporządzeniu zwiększyło limity, które w przyszłym roku pozwolą zwiększyć liczbę pojazdów cywilnych wykorzystywanych przez armię.
Źródło: Kanał Otwarty